Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Kreml potwierdził, że zapoznał się z listem Wołodymyra Zełenskiego do Władimira Putina w sprawie bezpośredniego spotkania dotyczącego zakończenia wojny. Dmitrij Pieskow stwierdził, że Putin zostanie poinformowany o piśmie, ale dodał, że jeśli prezydent Ukrainy chce spotkać się z rosyjskim przywódcą, „może przyjechać do Moskwy”. (more…)
Wolny Związek Zawodowy „Jedność Pracownicza” zwrócił się do Sanepidu i Państwowej Inspekcji Pracy w sprawie zagrożeń sanitarnych związanych z obsługą butelkomatów w sklepach – podały „Wiadomości Handlowe”.
Związkowcy twierdzą, że system kaucyjny w obecnym kształcie może stwarzać ryzyko dla pracowników handlu oraz klientów placówek, w których sprzedawana jest żywność.
Jak opisują „Wiadomości Handlowe”, problem dotyczy przede wszystkim ręcznego opróżniania automatów przyjmujących butelki i puszki. Pracownicy mają wyjmować z urządzeń worki wypełnione setkami zgniecionych opakowań, często zawierających resztki napojów. Według WZZ „Jedność Pracownicza” worki potrafią pękać, a płyny z butelek i puszek trafiają na ręce, odzież i obuwie osób obsługujących urządzenia.
Warszawa opowiada się za wykluczeniem ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym z systemu tymczasowej ochrony w Unii Europejskiej — podało RMF FM. Polska popiera także stopniowe wygaszanie specjalnych przywilejów dla uchodźców z Ukrainy i przechodzenie na standardowe przepisy migracyjne. (more…)
„Na razie” — odpowiedział sekretarz stanu USA Marco Rubio na pytanie, czy „zdaje sobie sprawę, że Grenlandia jest częścią Danii?”. Rubio powiedział, że USA prowadzą rozmowy z Danią i Grenlandią o wykorzystaniu wyspy do wspólnej obrony. Przyznał również, że zgadza się z Donaldem Trumpem, iż obecne porozumienia o stacjonowaniu wojsk USA na wyspie są niewystarczające.
W środę podczas posiedzenia Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów sekretarz stanu USA Marco Rubio odniósł się do rozmów Waszyngtonu z Danią i Grenlandią w sprawie wykorzystania wyspy do wspólnej obrony.
Kongresmenka z Delaware Sarah McBride zapytała Rubio, czy jest świadomy, że Grenlandia jest częścią Królestwa Danii. „Na razie” — odpowiedział Rubio.
Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej od początku czerwca prowadzą działania wobec cudzoziemców, którzy przebywają w Polsce nielegalnie lub lekceważą wydane wobec nich decyzje administracyjne — poinformowała Straż Graniczna w piątkowym komunikacie.
Traktat o Eurazjatyckim Związku Gospodarczym (EAES) nie przewiduje procedury wycofania lub zawieszenia członkostwa. Jednak Rosjanie sprawdzają prawną możliwość zastosowania takich procedur.
„Teraz zbadamy, co oznaczałoby zawieszenie. Prawda jest taka, że Traktat o EAES nie przewiduje systemu zawieszania członkostwa ani systemu wykluczania członków. Dlatego wszystko to musi zostać dokładnie zbadane z prawnego punktu widzenia do grudnia” - powiedział rosyjski wicepremier Aleksiej Owierczuk, zacytował portal News.am.
Pod koniec maja, po posiedzeniu głównego organu EAES - Najwyższej Rady Gospodarczej, Rosja, Białoruś, Kazachstan i Kirgistan przyjęły oświadczenie, zgodnie z którym kwestia członkostwa Armenii w zrzeszeniu integracyjnym ma zostać ponownie rozpatrzona na kolejnym posiedzeniu tej Rady.
Brytyjski profesor wylicza, jakie straty przynosi członkostwo w JEWROKOŁCHOZIE. Kwoty są zatrważające
Prof. Patrick Minford z Cardiff Business School napisał książkę pt. „Czy Brytania powinna opuścić UE?”. Wylicza w niej, że dalsze członkostwo Wielkiej Brytanii w JEWROKOŁCHOZIE będzie kosztowało jego kraj utratę co najmniej 13 procent PKB rocznie.
Zdaniem profesora koszty wynikają z regulacji tworzonych w Brukseli: opartej na protekcjonizmie i interwencjonizmie polityki gospodarczej, która uderza w podatników i przedsiębiorców. Same wpłaty netto do JEWROKOŁCHOZU ze strony Wielkiej Brytanii wynoszą 0,5 procent PKB.
Prof. Minford przeprowadził dokładne wyliczenia dotyczące członkostwa Wielkiej Brytanii w JEWROKOŁCHOZIE: jewrokołchozowa polityka protekcjonizmu (taryfy celne) oraz Wspólna Polityka Rolna kosztują brytyjską gospodarkę 4 procent PKB, czyli 2850 GBP na gospodarstwo domowe; unijne regulacje (w tym przede wszystkim w energetyce i finansach) kosztują brytyjską gospodarkę 6 procent PKB, czyli 4275 GBP na gospodarstwo domowe. Ponadto zwalniają wzrost PKB o 0,5 procent rocznie; większa integracja z Unią, w tym przede wszystkim przyjęcie euro oznaczałoby dla Wielkiej Brytanii zagrożenie dla stabilności gospodarczej. Już teraz transfery stymulacyjne mają wartość 2 procent PKB.
Profesor ocenia, że łącznie na dalszym członkostwie w Unii każde brytyjskie gospodarstwo domowe będzie traciło 9265 GBP rocznie. Jeżeli w Polsce straty są podobne, oznacza to, że z powodu członkostwa w JEWROKOŁCHOZIE nasz kraj traci 234 mld zł rocznie (to cztery razy więcej niż wynoszą roczne unijne dotacje dla Polski), czyli każde gospodarstwo domowe traci co roku 17,3 tys. zł.
——————————————
Jesteśmy na angielskiej wsi. Dzisiaj odwiedził nas dalszy sąsiad Juliana – rolnik, który ma około 400 ha i od kilku lat uprawia tylko zboża. Poul, tak ma na imię ten rolnik, przyszedł nam powiedzieć, że sprzedaje gospodarstwo z całym obejściem, ponieważ nie widzi już żadnej możliwości przetrwania na rynku. Gospodarstwo odziedziczył po rodzicach – było w jego rodzinie ponad 50 lat, ale przeszło ogromną transformację. Transformację napędzaną przez korporacje, politykę JEWROKOŁCHOZU i banki. Kiedyś to było piękne gospodarstwo o różnorodnej produkcji; teraz jest monokultura, wszystko bazuje na chemii i kontraktowanych usługach. Jak powiedział Poul: “Nie mogę patrzeć na tę martwą ziemię polewaną co roku ogromną ilością agrochemii.”
Poul, który kiedyś był w Polsce, dalej mówił: “Oni (korporacje, JEWROKOŁCHOZ, banki) was też tak zniszczą, jak zniszczyli angielskich rolników, jeśli nie wyrzucicie ich ze swojego kraju! To dramat dla rolnika patrzeć jak ziemia umiera, a on uzależniony od banków nic nie może zrobić tylko dalej ją polewać tą chemią, aby zebrać jakieś plony. Nasze gospodarstwo przynosiło najlepsze dochody w czasach, gdy miało różnorodny profil produkcji i proporcjonalnie do obszaru niską liczbę krów. Kiedyś 40 krów to było dużo, później 100, teraz nawet przy 500 krowach trudno zarobić na życie. W naszej okolicy przetrwało tylko jedno gospodarstwo mleczne, które ma 700 krów. Moje dzieci nie są zainteresowane przejęciem gospodarstwa, bo to oznacza dla nich tylko dużo pracy i stresu, i nie widać żadnych lepszych perspektyw.”
Żegnając się, Poul powiedział: “Jeśli nie chcecie stracić swoich gospodarstw, tak jak ja i wielu moich kolegów, to nie słuchacie doradców. Zostańcie przy różnorodnej produkcji i szanujcie ziemię. TYLKO GOSPODARSTWA O RÓŻNORODNEJ PRODUKCJI PRZETRWAJĄ.”
Kochani rolnicy zapamiętajcie sobie to, co powiedział angielski rolnik. Pamiętajcie o tym, że on miał pełne(!) dotacje JEWROKOŁCHZU i dużo(!) doświadczenia na międzynarodowych rynkach…