Prezydent Dimitrij Miedwiediew przypomniał, że Rosja nie zmieniła swojego stanowiska w sprawie rozmieszczenia elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce i w Czechach.
Na zakończenie szczytu G-8 prezydent Miedwiediew przyznał, że jeśli administracja Baracka Obamy nie zrewiduje swoich planów dotyczących tarczy, to Rosja rozmieści zestawy rakiet „Iskander” na terenie Obwodu Kaliningradzkiego.
„Nasze stanowisko nie zmieniło się. Naszym zdaniem te elementy tarczy nie chronią przed konkretnym zagrożeniem, ale są wymierzone przeciwko Federacji Rosyjskiej.” – powiedział prezydent Rosji.
Dimitrij Miedwiediew tłumaczy, że radar zlokalizowany w Czechach bardziej nadaje się do kontrolowania terenu Rosji niż ostrzegania przed niebezpieczeństwem ze strony Iranu. Tak więc zdaniem prezydenta Rosji – teraz ruch należy do strony amerykańskiej.
„Jeśli nasi partnerzy wykażą wolę zrewidowania swoich planów, to możemy się dogadać. Jeśli nie uda nam się porozumieć – konsekwencje są Wam znane. Na razie nikt niczego innego nie zaproponował” – tym samym Dimitrij Miedwiediew nawiązał do swojej deklaracji przed zgromadzeniem narodowym, w której oświadczył, że jeśli elementy tarczy antyrakietowej zostaną rozmieszczone na terenie Polski i Czech, Rosja umieści w obwodzie kaliningradzkim rakiety „Iskander” ziemia-ziemia, których zasięg wynosi do 300 km
IAR/Kresy.pl





























