Holenderski urząd ds. bezpieczeństwa opublikował raport z prowadzonego przez siebie śledztwa. Stwierdzono w nim, że malezyjski Boeing 777 został zestrzelony nad wschodnią Ukrainą przy użyciu rakiety Buk. Stwierdzono również, że Ukraina powinna była wcześniej zamknąć przestrzeń powietrzną nad ogarniętym konfliktem terytorium.

Wczoraj raport zaprezentowano publicznie. Według szefa holenderskiego urzędu ds. bezpieczeństwa Tjibbe Joustra pocisk systemu Buk został odpalony z obszaru o powierzchni 320 kmw. Jej detonacja miała nastąpić z lewej strony kokpitu. W raporcie wykluczono zniszczenie samolotu w wyniku eksplozji bomby na pokładzie, ataku przy użyciu rakiety powietrze-powietrze czy awarię. W raporcie nie poruszono kwestii winy czy odpowiedzialności za zestrzelenie samolotu.

W raporcie stwierdzono również, że winą strony ukraińskiej było niepodjęcie decyzji o zamknięciu przestrzeni powietrznej dla samolotów cywilnych nad strefą konfliktu. Nie przyznano racji tłumaczeniom Ukrainy, że nie było powodów do podjęcia takich kroków. Zdaniem Joustra, istniały wystarczające przesłanki ku temu, by podjąć taką decyzję jako środek zapobiegawczy.

Odrębne postępowanie w tej sprawie prowadzi holenderska prokuratura narodowa.

Unian.info / Reuters / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

13 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • kojoto
      kojoto :

      Przecież „oficjalny” raport musi być prawdziwy, prawda? Przecież „w telewizorze mówili”. Rozumiem, że z „polskim” raportem w sprawie smoleńska 2010 też się w 100% zgadzasz? W końcu tam NATOwski raport zgadza się z grubsza z ustaleniami Rosjan. Prawda jest taka, że w żadnej z tych tragedii nie potrafimy określić sprawców, ale tobie to nie przeszkadza. Oczywiście wiem, że banderowcy wiedza dokładnie jak było, przecież następcy „swieteho banderu” nie mogli dopuścić się żadnych niegodziwości. I to jest własnie róznica między banderofilskim trollingiem i polskim punktem widzenia. Dla mnie zakłamane sa obie strony konfliktu, czyli i kacapia i usrael (i Rosja i NATO – nazistowska upadlina jest obecnie tylko psem łańcuchowym usraela). Dla Wyznawców PIS (usraelskiej agentury), oraz dla banderoskurwieli po obu stronach granicy – wrogiem jest tylko Rosja. Powtarza sie sytuacja z II WŚ. Dla płatnych kurew z PPR i zindoktrynowanych przez nich debili wrogiem byli tylko naziści, sowieci to byli „wyzwoliciele”, dla Polaków wrogów było dwuch i dokładnie tak samo jest teraz. Mimo pewnych różnic w sytuacji 1938 – 2015, znowu opłaca nam sie poprzeć słabszą stronę – (tak samo jak przed wojna słabsze były szkopy i ich sojusznicy, teraz słabsza jest rosja i ich sojusznicy). Przed wojną debile i agentura w sanacyjnym rządzie popełnili niewybaczalny błąd – teraz szykuje sie na powtórkę. Jest jeszcze jedna róznica – wtedy Polska była wprawdzie słabym, ale jednak podmiotem w polityce miedzynarodowej. Dziś pełni rolę terenów okupowanych.

      • wojewodamichal1
        wojewodamichal1 :

        ależ ty „mondry jesteś” – potędze twojego rozumu dorównuje zapewne tylko twoja uroda. Słuchaj a ty możesz pisać kacapia? Nie będziesz miał 2 tygodni wczasów na Czukotce? Lepiej nie przesadzaj….
        A na serio… Czego bronisz? Tezy, ze ten samolot zestrzelili ukraińcy? Amerykanie? Żydzi? Nato? Jak masz poważne dowody – pisz – ja ciebie wysłucham – nie zniechęcaj się – napisz co wiesz… [tylko proszę nie dryfuj w obszarach Sci-Fi, bo chyba już ci wiele nie brakuje, żeby obok nato/usa umieścić spisek kosmitów]

        • kojoto
          kojoto :

          Zdecydowanie za mądry dla takich moherowych lemingów jak ty. Właśnie napisałem, że żadnej wersji nie bronię, bo na żadną nie mamy dowodów (no dosłownie w poprzednim wpisie, kto chce niech spojrzy). Jednak tacy jak ty w zaślepieniu banderofilskim i tak będa uważać, że to ja popieram rosję 🙂 bo??? nie popieram UPAdliny… Twój umysł przypomina jakis pasztet z najgorszego horroru ScFi.

    • Avatar
      mrciemnosc :

      ano dlatego, że oryginalny tekst raportu wskazuje jedynie potencjalny obszar, z którego można było wystrzelić rakietę. Oryginalny tekst jest dostępny w necie, wystarczy wpisać w google MH17 report. Raport nie wskazuje, kto wystrzelił rakietę, „przesądza” tylko, że samolot musiał być zniszczony rakietą BUK. Ktoś w całej tej historii kłamie, ciekawe tylko kto. To, że Rosjanie umieją kłamać, wiemy. Wiemy też, że potrafią to robić Amerykanie (atomówka w Iraku hehe 😉 ). O ukrainie nie wspominam, tam wszystko jest wielkim kłamstwem.Tak czy inaczej, nie ujawniono ani zapisów rozmów pilotów z wieżą kontrolną, ani zdjęć satelitarnych w posiadaniu USA. Za to w tym konkretnym przypadku Rosjanie pokazali wszystko, co mają (a przynajmniej tak twierdzą).

      • wojewodamichal1
        wojewodamichal1 :

        Na pytanie kto bardziej kłamie – ja akurat stawiałbym na kacapię – i nie było to trudne pytanie. Teren z którego można było wystrzelić rakietę – był pod kontrolą „separatystów”. Oni nie strzelali z procy, nie mógł to być personel obsługujący traktory itd itp… Pomińmy już taki „drobiazg” jak nagrania ich rozmów i njusy tych ludzi po zestrzeleniu. Jeśli już chcecie o czymkolwiek dyskutować to jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że myśleli, że strącili Iła-76. Co do reszty dajcie spokój – bo to jest jak głosowanie nad tym, czy Ziemia jest płaska i czy jest centrum Wszechświata… Jak by głosowanie mogło to zmienić. PS Co do USA – oni również zestrzelili rejsowy, irański samolot pasażerski – tyle, że używali mniej absurdalnych wykrętów. A co do znalezienia winnych – wg mnie i można [stan wiedzy na to pozwala] i trzeba. A czy ich osądzą, to jest inna sprawa.

  1. jazmig
    jazmig :

    Najstarsza gazeta Malezji New Straits Times od momentu katastrofy naświetla tragedię samolotu, który rozbił się w Donbasie. Jednym z głównych tematów jest śledztwo w sprawie katastrofy MH17. Na pokładzie samolotu było 44 obywateli Malezji.
    W oczekiwaniu na ogłoszenie raportu końcowego Rady Bezpieczeństwa Holandii malezyjscy dziennikarze przedstawili pełną listę najbardziej rażących naruszeń standardów międzynarodowych, z którymi przez rok i trzy miesiące toczyło się dochodzenie
    Podejście przyjęte przez Radę Bezpieczeństwa Holandii narusza jedną z podstawowych zasad badania wypadków lotniczych — zasadę kolejności wniosków. Zamiast sukcesywnego badania charakteru uszkodzeń dochodzenie stawia za swój cel udowodnienie na wszystkie sposoby zestrzelenia samolotu pociskiem systemu przeciwlotniczego typu „Buk”, — pisze New Straits Times.

    Głównym atutem holenderskich ekspertów — kontynuują dziennikarze — są dwa kawałki metalu, które po ponad pół roku od rozpoczęcia dochodzenia komisja zdecydowała się przedstawić jako rażące elementy, jakoby właśnie one znajdowały się w rakiecie, która trafiła w samolot. Przedstawiciele komisji nie przedstawili żadnych dowodów na to.

    Udokumentowanych materiałów o miejscu znalezienia, pierwotnych oględzinach i zabezpieczeniu rażących elementów przez komisję nie przedstawiono. Wątpliwości wywołuje już sama waga jednego z przedstawionych elementów rażących — 5,5 grama. Przy czym początkowa waga elementów tej frakcji wynosi 8 gram.

    „Oficjalnie te elementy pocisków nie zostały przedstawione ani społeczności, ani specjalistom. Można przedstawić dowolne kawałki metalu, ponieważ na Ukrainie trwały działania bojowe.

    Szczegółowych badań chemicznych tych metalowych elementów, jak się okazało, holenderscy eksperci nie przeprowadzili. W odpowiedzi na pytanie rosyjskiej strony, dlaczego, oświadczyli: „Nie było takiej potrzeby”

    Zamiast tego do argumentacji wykorzystano zdjęcia — zostały one znalezione w sieciach społecznościowych.

    Koncern „Ałmaz-Antej” — projektant i producent rakiet typu „Buk” już 4 miesiące temu przedstawił obliczenia wskazujące na to, skąd w rzeczywistości wyleciałaby rakieta, jeśli samolot zostałby zestrzelony z ziemi. W interesie dochodzenia nasi specjaliści odtajnili nawet część danych odnoszących się do tajemnicy wojskowej. Charakter zniszczenia kabiny samolotu (całe pozostało prawe okno) przemawia na korzyść tego, że samolot został zestrzelony z powietrza.

    Fakt, że rosyjscy eksperci nie zostali zaangażowani do dochodzenia — a oni są w stanie obiektywnie ocenić stan danego zagadnienia — również wskazuje na to, że dochodzenie jest prowadzone nieobiektywnie. O tym, że dane rosyjskich inżynierów są potrzebne do dochodzenia, wielokrotnie mówili także międzynarodowi eksperci.

    Kluczowy błąd miał miejsce, kiedy śledczy nie przyjechali na miejsce katastrofy zaraz po tragedii. W wyniku tego stracono czas.
    Ukraina wciąż nie dostarczyła wielu danych potrzebnych do dochodzenia. Nie ma informacji na temat rozmów, które były prowadzone w centrum sterowania. Kijów również nie przekazał danych ze swoich radarów wojskowych, nie poinformował ani o liczbie pocisków, ani o wyrzutniach, nie dostarczył także planów lotów. Nie ma również informacji o tym, które samoloty wojskowe Kijowa w tym czasie były w powietrzu.

    Jest bardzo dużo dowodów na to, że samolot został zestrzelony w powietrzu. Jednak o tej wersji, że samolot mógł być strącony w powietrzu, holenderscy eksperci w ogóle nie wspominają.

  2. Avatar
    mop :

    TO BYŁO JUŻ WIADOMO W MOMENCIE GDY HOLENDRZY MIELI PROWADZIC DOCHODZENIE.
    RAPORT POWSTAŁ NA POLECENIE I ZGODNIE Z WYTYCZNYMI USA I NIE MÓGŁ BYC INACZEJ NAPISANY. ————————— TEN CZŁOWIEK WIDZIAL WSZYSTKO NA EKRANIE RADARU…
    ALE O TYM SZA. U K R A I N A: ,,KONTROLER LOTÓW O ZESTRZZELENIU MH17. Na krótko przed tym, jak w mediach zaczęły pojawiać się informacje o zestrzeleniu malezyjskiego Boeinga 777 nad terenami kontrolowanymi przez noworosyjskich powstańców, jeden z cywilnych kontrolerów lotu na kijowskim lotnisku w Boryspolu za pośrednictwem serwisu Twitter zaczął na bieżąco relacjonować sytuację. O jego wpisach informuje portal GlobalResearch.ca.

    Konto @spainbuca należało do Hiszpana znanego tylko pod imieniem (lub pseudonimem) „Carlos”, od pięciu lat pracującego jako kontroler lotów na kijowskim lotnisku. Konto założono w 2010 roku a obserwowało je 11 tysięcy osób. Autor często dzielił się za jego pośrednictwem informacjami z życia ukraińskiego lotniska.

    Wieczorem 17 lipca, jeszcze zanim świat obiegły relacje o tragicznym końcu MH17, „Carlos” porzucił dotychczasowy lekki ton swoich wpisów. W ciągu dwóch następnych godzin w kolejnych krótkich wiadomościach przekazał między innymi:

    – do wieży kontroli lotów w porcie lotniczym Kijów-Boryspol 7 minut po zniknięciu samolotu z radaru wkroczyły ukraińskie służby specjalne wraz z obcokrajowcami, już wtedy mówiono o zestrzeleniu;
    – w ciągu trzech ostatnich minut lotu MH17 towarzyszyły dwa ukraińskie myśliwce, widziane na radarach przez personel kontroli lotów;
    – o eskorcie MH17 przez ukraińskie myśliwce wiedzieli ludzie z ministerstwa spraw wewnętrznych, ale nie wojskowi;

    Z racji użycia we wpisach języka hiszpańskiego, pozostały one niezauważone przez większość komentujących bieżące wydarzenia 17 lipca. Krótki wywiad z „Carlosem” przeprowadziła jedynie hiszpańskojęzyczna redakcja kanału Russia Today – mówi w nim on, że z racji swoich ostatnich wpisów otrzymał liczne pogróżki od ludzi związanych z „Majdanem” a ukraińskie władze dały mu i jego rodzinie 24 godziny na opuszczenie kraju. Treść wpisów w tym materiale nie jest komentowana ani rozwijana. Konto @spainbuca zostało usunięte z Twittera.

    Informacje podawane przez kontrolera lotów pokrywają się z tymi upublicznionymi przez brytyjskie media. Jak podaje „Telegraph”, trasa ostatniego lotu MH17 była nietypowa: została odchylona od zwykłego kursu o kilkaset kilometrów na północ. Co najmniej dziesięć poprzednich lotów MH17 nie przebiegało nawet w pobliżu terenów objętych walkami. Dla gazety wypowiedział się Robert Mark, pilot komercyjny i redaktor magazynu „Aviation International News Safety”, potwierdzając, że według zapisu tras lotów 17 lipca MH17 leciał nietypową trasą. Dodał także, że w przypadku gdyby był kapitanem tego rejsu i otrzymał polecenie zmiany trasy na przebiegającą nad rejonem walk, nigdy by się na to nie zgodził z własnej woli.” ZRÓDŁO: Fronda.pl