Niemcy borykają się z wielkim kryzysem imigracyjnym. Tymczasem Angela Merkel ostro krytykuje przeciwników przyjmowania nowych uchodźców.
Wczoraj demonstranci zakłócili wizytę kanclerz Angeli Merkel w ośrodku dla uchodźców koło Drezna. Uczestnicy demonstracji gwizdali i buczeli na szefową rządu. Merkel jedynie skwitowała, że nie ma tolerancji dla ksenofobii.
– Chcę powiedzieć jeszcze raz, także w obliczu tego, co niestety miało miejsce tutaj, że ludzkie i godne traktowanie każdego człowieka, który przychodzi do nas, jest częścią obrazu siebie, który reprezentują Niemcy. To czego doświadczyliśmy jest haniebne i odrażające. Burmistrz i wicekanclerz, a także wszyscy, których spotkałam tu dzisiaj, dołożymy wszelkich starań, aby Niemcy pomogły tam, gdzie potrzebna będzie pomoc– powiedziała Angela Merkel.
Z szacunków niemieckich władz wynika, że tylko w tym roku liczba cudzoziemców, którzy wystąpią o azyl w Niemczech, może wynieść ponad 800 tys. To czterokrotnie więcej niż rok temu i najwięcej od zjednoczenia kraju w 1990 roku.
radiomaryja.pl/KRESY.PL



























