Dwóch nieletnich cudzoziemców trafiło do placówki opiekuńczo-wychowawczej na terenie powiatu biłgorajskiego. Wicestarosta Beata Strzałka zwraca się do rządu i wojewody z pytaniem o źródło finansowania ich pobytu.
Na terenie powiatu biłgorajskiego, trwa debata dotycząca zakwaterowania i utrzymania dwóch nieletnich cudzoziemców, których do jednej z miejscowych placówek opiekuńczo-wychowawczych doprowadziła Straż Graniczna. Sprawę nagłośniła posłanka Prawa i Sprawiedliwości Anita Czerwińska, publikując w mediach społecznościowych materiał z wypowiedzią Beaty Strzałki, pełniącej funkcję wicestarosty biłgorajskiego.
W opublikowanym nagraniu Strzałka informuje, że dzieci, które nie są polskiego pochodzenia, zostały umieszczone w placówce na mocy decyzji sądu. Podkreśla, że nadal przebywają one na terytorium Polski, a koszty ich utrzymania ponoszone są z budżetu publicznego. Jak zaznacza, nie ma obecnie jasnych informacji, w jaki sposób samorząd ma zabezpieczyć środki finansowe na pokrycie ich pobytu.
– „Od kilku tygodni na terenie powiatu biłgorajskiego przebywa dwóch nieletnich cudzoziemców. Zostali doprowadzeni do jednej z placówek opiekuńczo-wychowawczych na terenie powiatu przez Straż Graniczną. Decyzją sądu zostali umieszczeni w placówce, do której trafili pierwotnie. Mam ogromny dylemat, czy do tej placówki powinni trafić cudzoziemcy, czy dzieci pochodzenia polskiego” – mówi wicestarosta.
W dalszej części wypowiedzi urzędniczka odnosi się do trudnej sytuacji lokalnej. – „Postanowieniem tego samego sądu mam do umieszczenia czwórkę rodzeństwa z mojego powiatu” – zaznacza Strzałka. Podnosi również kwestię równych kosztów utrzymania, jakie generują zarówno dzieci polskie, jak i cudzoziemskie.
– „Chciałabym skierować pytanie do ministerstwa i pana wojewody, w jaki sposób mamy pozyskać środki na utrzymanie dwóch nieletnich imigrantów, którzy nie są pochodzenia polskiego, a opłacamy ich pobyt tak samo, jak dzieci z pochodzeniem polskim” – pyta samorządowiec.
Beata Strzałka, wicestarosta powiatu biłgorajskiego ma pytania do MSWiA i wojewody. W pieczy zastępczej umieszczono 2-óch cudzoziemców, a brakuje miejsca dla 4 polskich dzieci. I finansowanie, nie ma w budżecie powiatu pieniędzy na to. pic.twitter.com/JJlLZGfUvr
— Anita Czerwińska 🇵🇱✝️ (@A__Czerwinska) July 9, 2025
W odpowiedzi na medialne doniesienia poseł Witold Tumanowicz, wiceprezes Ruchu Narodowego, zainterweniował w tej sprawie. Polityk zapowiedział próbę ustalenia szczegółów sytuacji w Biłgoraju, a także wyjaśnienia, czy podobne przypadki występują również w innych regionach Polski. Zwrócił się także z pytaniami do właściwych organów o skalę zjawiska i procedury obowiązujące przy kierowaniu małoletnich cudzoziemców do placówek opiekuńczych.
Kresy.pl/DoRzeczy/X





























