Dwa amerykańskie śmigłowce wojskowe zostały w piątek ostrzelane podczas operacji poszukiwawczo-ratunkowej prowadzonej po zestrzeleniu myśliwca USA nad Iranem. Jeden z nich miał zostać trafiony irańskim pociskiem.
Śmigłowiec UH-60 Black Hawk należący do Sił Powietrznych USA oraz druga maszyna ratownicza zostały uszkodzone, jednak zdołały opuścić rejon działań – wynika z informacji amerykańskiego źródła zaznajomionego ze sprawą, na które powołuje się The Hill.
Według irańskich mediów jeden z Black Hawków miał zostać trafiony pociskiem i wycofać się z operacji. Doniesienia takie przekazała agencja Tasnim, a podobne informacje podała także agencja Mehr. W sieci pojawiło się nagranie przedstawiające dymiący śmigłowiec, jednak brak potwierdzenia tych materiałów w źródłach zachodnich.
BREAKING: It appears that a U.S. helicopter was shot down as it was searching for the missing pilot from the jet Iran had earlier shot down. This video was released by Iranian media.
What a complete and utter sh-tshow. pic.twitter.com/zr3O41xXzg
— Brian Krassenstein (@krassenstein) April 3, 2026
Zobacz: Kolejny amerykański samolot rozbił się podczas działań przeciwko Iranowi
Media obiegły także nagrania pokazujące irańskie służby, które strzelają do śmigłowca z broni ręcznej.
WATCH: Iranian police firing at two U.S. HH-60W Jolly Green II helicopters during a search for the downed F-15E crew jet today. pic.twitter.com/mMdrRAlUIN
— Clash Report (@clashreport) April 3, 2026
Maszyny brały udział w akcji poszukiwawczej członków załogi myśliwca F-15E Strike Eagle zestrzelonego przez siły irańskie.
Jeden z członków załogi został odnaleziony przez siły USA. Poszukiwania drugiego trwają, a jego los pozostaje nieznany. Według informacji przekazanych Kongresowi, Pentagon nie ma obecnie potwierdzonych danych o jego statusie.
thehill.com / reuters.com / Kresy.pl






























