Dwa amerykańskie śmigłowce wojskowe zostały w piątek ostrzelane podczas operacji poszukiwawczo-ratunkowej prowadzonej po zestrzeleniu myśliwca USA nad Iranem. Jeden z nich miał zostać trafiony irańskim pociskiem.

Śmigłowiec UH-60 Black Hawk należący do Sił Powietrznych USA oraz druga maszyna ratownicza zostały uszkodzone, jednak zdołały opuścić rejon działań – wynika z informacji amerykańskiego źródła zaznajomionego ze sprawą, na które powołuje się The Hill.

Według irańskich mediów jeden z Black Hawków miał zostać trafiony pociskiem i wycofać się z operacji. Doniesienia takie przekazała agencja Tasnim, a podobne informacje podała także agencja Mehr. W sieci pojawiło się nagranie przedstawiające dymiący śmigłowiec, jednak brak potwierdzenia tych materiałów w źródłach zachodnich.

Zobacz: Kolejny amerykański samolot rozbił się podczas działań przeciwko Iranowi

Media obiegły także nagrania pokazujące irańskie służby, które strzelają do śmigłowca z broni ręcznej.

Maszyny brały udział w akcji poszukiwawczej członków załogi myśliwca F-15E Strike Eagle zestrzelonego przez siły irańskie.

Jeden z członków załogi został odnaleziony przez siły USA. Poszukiwania drugiego trwają, a jego los pozostaje nieznany. Według informacji przekazanych Kongresowi, Pentagon nie ma obecnie potwierdzonych danych o jego statusie.

thehill.com / reuters.com / Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności