Ukraińcy dokonują masowych rejestracji aut w Polsce, a ukraińskie przepisy zmuszają ich do przejeżdżania nimi przez granicę co pięć dni.

Już od wielu lat obywatele Ukrainy sprowadzają samochody z Polski, jednak taki import związany jest z wysokimi opłatami celnymi. Aby uniknąć tych kosztów Ukraińcy dokonują rejestracji aut z Polakami jako współwłaścicielami. Pozwala to na wydanie polskich tablic rejestracyjnych.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8194.32 PLN    (37.24%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Zjawisko to przybrało masowe rozmiary, zwłaszcza w miejscowościach przygranicznych, gdzie często co trzeci samochód jeździ na polskich numerach. Według kodeksu celnego Ukrainy jednak, obywatele tego kraju używający aut zarejestrowanych za granicą muszą wyjechać takimi pojazdami z terytorium Ukrainy w ciągu pięciu dni od daty ostatniego wjazdu.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraińcy chcą prawa do sprowadzania samochodów z Polski

Mechanizm ten powoduje coraz większe problemy po polskiej stronie granicy. W niektórych przygranicznych samorządach po polskiej stronie otworzono dodatkowe okienka do obsługi rejestracji współwłasności samochodów. Polska Straż graniczna i celnicy mają również nadmiar pracy. Właściciele takich aut muszą opuścić swój kraj nawet sześć razy w ciągu miesiąca.

Według polskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, samochody zarejestrowane w Polsce i użytkowane przez obywateli Ukrainy to w zależności od miesiące od 38 do 45 proc. ruchu granicznego. Od stycznia do sierpnia tego roku odnotowano ponad 2 mln przekroczeń granicy przez tego typu pojazdy na 4,6 mln przekroczeń ogółem.

Według informacji Dziennika Gazety Prawnej od kilku miesięcy rząd Polski naciska na władze Ukrainy, aby te zmieniły przepisy. Strona ukraińska poinformowała, że obecnie trwają prace związane z prawnym uregulowaniem tej kwestii i zobowiązała się do przekazania stronie polskiej informacji o ich zakończeniu – podało polskie MSWiA.

Dodatkowo zapewniono, że resort spraw wewnętrznych razem ze Strażą Graniczną pozostaje w stałym kontakcie z Ministerstwem Finansów oraz Krajową Administracją Skarbową w celu „bieżącego monitoringu tego zjawiska”.

Kresy.pl / forsal.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz