Podczas wspólnego wystąpienia z Marianem Kowalskim, lubelski pastor Paweł Chojecki ostro atakował papieża Franciszka i kpił z „dziadowskiego” jego zdaniem nauczania Kościoła. Kowalski był tym wyraźnie rozbawiony. „Jestem katolikiem, mimo, że nie zgadzam się z linią polityczną obecnych władz Kościoła” – mówi Kresom.pl lider Narodowców RP.
Paweł Chojecki i Marian Kowalski komentowali wypowiedź Roberta Winnickiego, który krytycznie odniósł się do słów papieża Franciszka na temat przyjmowania uchodźców. Lider Ruchu Narodowego stwierdził m.in., że jako praktykujący katolik obeznany z historią Kościoła uważa, iż „z roztropnością katolicką, z duchem odpowiedzialności za powierzoną wspólnotę [ta wypowiedź – red.] nie ma niestety nic wspólnego”.
„Tutaj papież jest jak najbardziej omylny i to fatalnie omylny jeśli chodzi o to, jakie skutki ma to dla całej Europy”– mówił poseł Winnicki. Dodał, że ma wątpliwości, czy słowa Franciszka oraz „fałszywe miłosierdzie” były dla Polski i Europy czymś dobrym.
Chojecki, znany ze swoich zdecydowanie antykatolickich poglądów, odnosząc się do tego zaczął naigrywać się z oficjalnego nauczania Kościoła.
„Wziąłem tu sobie dzisiaj taką księgę, Katechizm Kościoła Katolickiego. Tutaj jak wół stoi, że ‘nauczaniu zwyczajnemu papieża’, czyli takiemu, jak papież sobie plecie takie bzdety, np. w samolocie, czy jak na Wawelu zacznie te swoje swądy piekielne odprawiać,‘wierni powinni okazać -religijną uległość ich ducha-’”– czytał Chojecki. „Czyli zamknąć gęby”– dodał Kowalski, ku wielkiej uciesze prowadzącego.
„Dokumenty katolickie to jest taki bełkot, z którego nic nie wynika, albo wszystko wynika”– kontynuował Chojecki. Czytając dalej i głośno śmiejąc się wspólnie z Kowalskim. „Wywalić to dziadostwo!”– śmiał się pastor, wyrzucając KKK. „Przecież to jest mniej zrozumiałe niż pisma z ZUSu”– śmiał się Kowalski.
Paweł Chojecki jest pastorem założonego przez siebie Kościoła Nowego Przymierza w Lublinie i redaktorem naczelnym protestanckiego miesięcznika „Pod Prąd”. Był członkiem UPR, szefem tej partii w Lublinie, a później członkiem jej władz i rzecznikiem prasowym. Stamtąd zna się i przyjaźni z Marianem Kowalskim. Znany jest z ostrych artykułów krytykujących Kościół katolicki, papieży i nauczanie Kościoła, choć według niektorych źródeł konfliktował się również z innymi zborami protestanckimi.
Marian Kowalski promował ten fragment nagrania na swoim profilu Facebookowym, podkreślając, że dotyczy ono jego opini nt. nauczania katolickiego:

W rozmowie z Kresami.pl Marian Kowalski powiedział, że nie zgadza się do końca z tezami głoszonymi przez Chojeckiego. „Gdybym się zgadzał, to należałbym do jego wspólnoty religijnej”– powiedział. Tłumaczył, że we wspólnych wystąpieniach w mediach przyjęli zasadę, że mówią co myślą i nie cenzurują się nawzajem. „Być może w niektórych momentach zbyt jaskrawie przedstawił swoje stanowisko”– mówi Kowalski dodając, że jego zdaniem fragment KKK przywołany przez Chojeckiego był „co najmniej nieprecyzyjny”.
Lider Narodowców RP określił pastora Chojeckiego jako „ortodoksyjnego”. „On Pismo Św. traktuje poważnie i dosłownie, stąd wszelkie jego interpretacje traktuje jako rzecz, z którą co najmniej można się nie zgadzać”– mówi Kowalski. Zaznaczył, że przez lata współpracy z Chojeckim, m.in. pisząc do jego miesięcznika prokatolickie artykuły, nigdy nie był przez niego cenzurowany. „Jestem katolikiem, mimo, że nie zgadzam się z linią polityczną obecnych władz Kościoła”– mówi lider Narodowców RP.
Kowalski zaznaczył, że nigdy wcześniej Chojecki nie wypowiadał się przy nim tak ostro na temat Kościoła. „Nigdy nie spotykałem go tak frywolnego, ale w mediach jest bardziej wyluzowany. On prywatnie jest człowiekiem stonowanym i zasadniczym, a tymczasem to jego uniesienie i żywiołowa reakcja spowodowały u mnie uśmiech i zdziwienie”– powiedział. Kowalski przyznał, że choć przyjaźni się z Chojeckim i wcześniej współpracowali w ramach UPR, to nie jest on związany z Narodowcami RP.
Rzeczony fragment na nagraniu poniżej (10:54 – 12:35):
Kresy.pl




























