Marek Siwiec poręczył za byłego ukraińskiego ministra

Deputowany Parlamentu Europejskiego Marek Siwiec wystąpił z osobistym poręczeniem za byłego ministra spraw wewnętrznych w rządzie Julii Tymoszenko Jurija Łucenkę. Od grudnia przebywa on w areszcie śledczym.

Deputowany poinformował na swojej stronie internetowej, że w ostatni czwartek skierował do Sądu Peczerskiego Kijowa list z osobistym poręczeniem za Jurija Łucenkę. W piśmie zwrócił uwagę, że „areszt jest najdotkliwszym środkiem zapobiegawczym, jaki zastosować można wobec podejrzanego i stosowany jest w sytuacji rzeczywistego zagrożenia”.

Marek Siwiec dodał przy tym, że jego list ma na celu wyrażenie zaniepokojenia sytuacją Jurija Łucenki, a nie ingerencję w ukraińskie sądownictwo.

Oficjalnym powodem aresztowania byłego szefa MSW jest przekroczenie uprawnień służbowych, co miało doprowadzić do strat budżetu państwa w wysokości 900 tysięcy hrywien, czyli około 300 tysięcy złotych. Wcześniej z poręczeniem występowali partyjni koledzy Jurija Łucenki, którzy gotowi byli wnieść kaucję w wysokości tej sumy, aby mógł on wyjść z aresztu. Sąd pozostawał jednak nieugięty.

IAR/Kresy.pl

forma płatności