Chiny zainwestują na Białorusi 3,5 mld dol. Umowy w tej sprawie podpisała w poniedziałek w Pekinie delegacja, której przewodzi prezydent Łukaszenka. Podczas uroczystości zawarto trzy kredytowe i dwie ramowe umowy w sferze energetyki, budownictwa, przemysłu i infrastruktury transportowej, informuje agencja Biełta.
Białoruski rząd podpisał z Eximbankiem, bankiem państwowym odpowiedzialnym m.in. za wdrażanie polityki zagranicznej Chin, umowę o finansowaniu inteligentnego systemu transportowego Mińska, elektryfikacji fragmentów linii kolejowych w obwodach Mińskim i Mohylewskim oraz dostaw elektrowozów.
Ministerstwo Ekonomii oraz chińska korporacja inżynieryjna SAMS wybudują na Białorusi białoruski-chiński park przemysłowy. Chińskie władze sfinansują fabrykę celulozy, a także powstanie dwóch nowych elektrowni, których budowa będzie kosztować łącznie 400 mln dol.
Firma Beijing Uni-Construction Group wybuduje w Mińsku kompleks hotelowy „Pekin”. Chińczycy zainwestują również 600 mln dolarów w modernizację międzynarodowego lotniska w Mińsku.
Białoruski wicepremier Władimir Siemaszko podkreślił, że oba kraje stworzyły już bazę dla realizacji kolejnych 100 białorusko chińskich projektów, które łącznie wynosić będą 15 mld dol. Na początku tego roku strony podpisano bowiem w tej sprawie stosowne dokumenty. Siemaszko wyraził nadzieje, że podczas tego rocznej wizyty szefa Eximbanku zostaną zawarte kolejne umowy.
W poniedziałek białoruski prezydent spotka się z przewodniczącym Komunistycznej Partii Chin Hu Jintao oraz weźmie udział w otwarciu montowni białoruskich wodzideł kopalnianych, ogromnych ciężarówek do transportu rudy.
Zdaniem białoruskiego ekonomisty Leonida Złotnikawa, kredyty nie uratują białoruskiego budżetu „Są to kredyty powiązane, trzeba będzie za nie kupować chińskie wyposażenie i zapraszać chiński specjalistów. Nie przyczynią się one do odbudowania rezerw złota i walut.” powiedział w rozmowie z Biełsatem.
O tym że współpraca chińsko- białoruska może mieć głębszy charakter mogą świadczyć również informacje o podpisanej w lipcu umowie dotyczącej budowy centrum bezpieczeństwa informacyjnego. Według relacji prasowych, w podmińskim Łogojsku, za chińskie pieniądze miałaby powstać struktura zajmująca się m.in. kontrolą lotów kosmicznych. Skoro jednak Białoruś nie wysyła na orbitę żadnych satelitów, eksperci podejrzewają, że może ona służyć chińczykom do nasłuchu elektronicznego.
Podczas ostatniego spotkania z rosyjskimi dziennikarzami białoruski prezydent podkreślał, że współpraca z Chinami nie ma antyrosyjskiego charakteru.
TV Biełsat (belsat.eu)




























