Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko ogłosił, że przyszedł czas, by omówić z Moskwą perspektywy stosunków rosyjsko-białoruskich. Agencja BelTA poinformowała we wtorek, że białoruski prezydent liczy na to, że spotka się z Dmitrijem Miedwiediewem w maju.

Łukaszenko oświadczył, że szefowie administracji obu prezydentów pracują już nad określeniem terminu spotkania. Niewykluczone, że odbędzie się ono przed nieformalnym szczytem WNP, który ma mieć miejsce w Moskwie 8 maja br.

Wśród kwestii, które Łukaszenko chciałby omówić z Dimitrijem Miedwiediewem, są warunki funkcjonowania Unii Celnej Rosji, Białorusi i Kazachstanu. “Jeśli to będą ciągłe wyjątki, cła na ropę naftową, gaz, itd., to Białoruś straci połowę zainteresowania taką Unią“- powiedział.

Poza tym, Aleksander Łukaszenko chce wyjaśnić kwestie dostępu białoruskich towarów do rynku rosyjskiego. Prezydent Białorusi ogłosił, że próby blokowania tego dostępu są bezcelowe i grożą nieprzyjemnymi konsekwencjami dla samych Rosjan. Łukaszenko dodał, że jeśli Białorusinów ktoś zaczyna “kopać i szturchać w plecy“, to oni “szukają szczęścia w innych miejscach planety“.

Jako jedną z głównych pretensji do rosyjskiego rządu Łukaszenko wskazał wprowadzenie cła na eksport ropy naftowej. Pod koniec marca Białoruś wniosła do Sądu Gospodarczego WNP pozew, podważający zasadność wprowadzenia cła.

Z powodu konfliktu wokół dostaw rosyjskiej ropy na Białoruś, w marcu 2010 roku Mińsk podpisał porozumienie z Wenezuelą. Pierwszy tankowiec z wenezuelską ropą ma przybyć na Białoruś pod koniec kwietnia.

Magdalena Superson/lenta.ru/Kresy.pl

forma płatności