Wybory do władz lokalnych na Białorusi odbędą się 23 marca. Taką datę zaakceptował prezydent Aleksander Łukaszenka.
Fundacja "Łączy Nas Polska" zapowiada zorganizowanie w Gdańsku protestu przeciwko banderyzacji Ukrainy w czasie Forum Odbudowy Ukrainy, jakie odbędzie się w tym mieście w czwartek i piątek.
O planie manifestacji poinformowała w środę jej główna organizatorka, prezes wymienionej wcześniej Fundacji, Natalia Nitek-Płażyńska. Jak wytłumaczyła - "nie możemy milczeć. Niedawna, skandaliczna decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” honorowego imienia „Bohaterów UPA” to jawne uderzenie w pamięć o ofiarach ludobójstwa i bezczelny akt lekceważenia Polski" - zacytował protal wPolsce24.
Fundacja "Łączy nas Polska" ma na celu "zatrzymanie kultu zbrodniarzy". Chce "natychmiastowego cofnięcia patronatu „Bohaterów UPA” dla jednostek wojskowych". Jak przekazała Nitek-Płażyńska - "domagamy się od rządu RP twardej postawy dyplomatycznej wobec prowokacji Kijowa - informuje Płażyńska.
Władze Lwowa jednostronnie wypowiedziały kontrakt o wartości 40 mln z firmą Control Process bez wypłacenia wszystkich należności. Paweł Kowal przekazał, że sprawa jest znana rządowi od kilku lat, ale „to jednostkowy przypadek”, który będzie analizowany
W czwartek, w związku z konferencją URC26 w Gdańsku, Paweł Kowal, przewodniczący rady ds. współpracy z Ukrainą i szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, przekazał, że rząd wie o problemach polskiej firmy. Control Process S.A., której władze Lwowa wypowiedziały umowę na budowę kompleksu przetwarzania odpadów komunalnych. Spółka ma mieć wsparcie polskich władz.
Kontekst: Lwów wypowiedział umowę polskiej firmie
W marcu 2026 roku Lwów o zerwał kontrakt o wartości 40 mln euro i nie wypłaciło wszystkich należności Control Process S.A. Władzie miasta zarzuciły firmie niewywiązanie się z części zobowiązań. Spółka odrzucała te oskarżenia, wskazując na skutki wojny i twierdząc, że projekt był ukończony w ponad 95 proc. proc. W maju Międzynarodowa Izba Handlowa w Paryżu uznała, że wypowiedzenie umowy przez Lwów było niezgodne z kontraktem, m.in. z powodu jednostronnego rozwiązania umowy i odmowy wypłaty należności wykonawcy.
25 czerwca Kościół katolicki wspomina bł. Dorotę z Mątowów, średniowieczną mistyczkę, wdowę i rekluzę związaną z Mątowami Wielkimi, Gdańskiem oraz Kwidzynem.
Dorota urodziła się w 1347 roku w Mątowach Wielkich na Żuławach, w rodzinie osadników niderlandzkich Wilhelma i Agaty Schwartze. Według tradycji już w dzieciństwie odznaczała się głęboką religijnością. Jej duchowość kształtowała się w realiach XIV wieku, w państwie zakonu krzyżackiego, na pograniczu wpływów polskich, pruskich i niemieckich.
Jako młoda kobieta Dorota została wydana za mąż za gdańskiego rzemieślnika Adalberta. Zamieszkała w Gdańsku, gdzie prowadziła życie rodzinne i wychowywała dzieci. Źródła hagiograficzne podają, że urodziła ich dziewięcioro, ale większość zmarła wcześnie. Jedyna córka, która przeżyła kolejne epidemie, Gertruda, wstąpiła później do klasztoru benedyktynek.
Emmanuel Macron oświadczył, że Stany Zjednoczone po raz pierwszy podpisały wspólne oświadczenie, w którym jasno opowiedziały się po stronie wsparcia suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Prezydent Francji mówił o tym podczas briefingu po francusko-włoskim szczycie w Antibes. (more…)
Instytut Pamięci Narodowej odniósł się do wpisu ambasady Rosji w Polsce dotyczącego ofiar zbrodni UPA na Wołyniu. Według IPN rosyjska placówka, pisząc o obywatelstwie sowieckim Polaków z Kresów, w praktyce akceptuje skutki paktu Ribbentrop-Mołotow. (more…)
Deputowany Rady Najwyższej Ołeksij Honczarenko w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” powiedział, że „na Ukrainie od dawna jest wiele ulic i pomników Ukraińskiej Powstańczej Armii”, dlatego nie rozumie oburzenia” w Polsce po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. „Myślę, że to nie była przyczyna, tylko pretekst” — ocenił ukraiński polityk.
Polityk opozycyjnej Europejskiej Solidarności odniósł się w wywiadzie do kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich po decyzji prezydenta Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Stwierdził, że ukraiński prezydent mimo wszystko powinien udać się do Gdańska na konferencję.
„To nie była pierwsza tego typu decyzja władz Ukrainy. Szczerze mówiąc, nie rozumiem, dlaczego akurat ta decyzja wywołała tak burzliwą reakcję Polski. Myślę, że to nie była przyczyna, tylko pretekst. Na Ukrainie już od dawna mamy wiele ulic i pomników nawiązujących do Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Polska ma swoje spojrzenie na to i ja to rozumiem, ale dla Ukraińców UPA to bohaterowie, którzy walczyli o niepodległość Ukrainy. Powinniśmy się trzymać słów Jana Pawła II, który mówił: «Wybaczamy i prosimy o wybaczenie». Innego rozwiązania nie widzę. Nie możemy przepychać się o to, kto kogo i w jakich ilościach zabijał dziesiątki lat temu. To droga donikąd. Musimy więcej rozmawiać o przyszłości niż o przeszłości” — powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Honczarenko.



























