Litwa nie chce łączyć kwestii mniejszości narodowych z projektami energetycznymi i komunikacyjnymi, prowadzonymi wspólnie z Polską.
Hiszpański rząd miał na początku lipca polecić spółkom publicznym oraz firmom z udziałem państwa, aby nie podpisywały nowych kontraktów z amerykańskim Palantirem. Według mediów powodem są obawy o bezpieczeństwo narodowe i możliwość wykorzystywania przez firmę informacji wrażliwych.
Jak podały hiszpańskie i zagraniczne media, instrukcje miały trafić przede wszystkim do podmiotów kontrolowanych lub współkontrolowanych przez państwowy holding SEPI. Wśród wymienianych firm znalazły się m.in. Telefónica, Indra, Correos i Navantia. Zakaz ma dotyczyć nowych umów, szczególnie w sektorach związanych z komunikacją krytyczną, obronnością, technologiami wojskowymi i infrastrukturą publiczną.
Nie jest to jednak oficjalny zakaz ogłoszony w formie aktu prawnego. Media podkreślają, że chodzi o nieformalne wytyczne przekazywane spółkom kontrolowanym lub współkontrolowanym przez państwo. Ich celem ma być ograniczenie współpracy w obszarach, które mogłyby narazić na ryzyko dane związane z bezpieczeństwem państwa albo hiszpańską suwerenność technologiczną.
Władimir Putin miał wysłuchać raportu Walerija Gierasimowa o rzekomym zajęciu Konstantynówki w obwodzie donieckim na Ukrainie. Kijów nie skomentował tych twierdzeń, podobnie jak deklaracji Kremla o całkowitym opanowaniu obwodu ługańskiego. (more…)
Kuzynka prezydent Mołdawii Mai Sandu zarabiała jednocześnie w dwóch instytucjach kwoty nieosiągalne dla zdecydowanej większości obywateli. W tym czasie mieszkała w Słowenii.
Grupa dziennikarzy śledczych RISE ujawniła, że Anastasia Taburceanu, kuzynka prezydent Mołdawii, zarobiła ponad milion lejów mołdawskich w niecały rok jako rzeczniczka prasowa MoldATSA. To równowartość 212 tys. złotych. MoldATSA to spółka zarządzająca ruchem lotniczym w poradzieckim państwie. Skala zarobków do 6 tys. euro miesięcznie krewnej prezydent była bardzo wysoka, jak na biedny kraj.
Jednak skandal jest o tyle większy, że bloger i polityk Dragoš Galbur poinformował, że Taburceanu pracowała również jako specjalistka ds. komunikacji w Kancelarii Państwowej zatrudniona w ramach projektu z funduszy Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Z tego źródła otrzymywał prawie 4000 euro miesięcznie.
Białorusini niezdolni do służby wojskowej w czasie pokoju są obecnie wzywani do komisji poborowych na ponowne badanie w związku z ukończeniem wieku poborowego.
Informację taką podał we wtorek opozycyjny, emigracyjny portal Zierkało. Portal twierdzi, że wezwania dotyczą właśnie tych, wobec których wojskowe komisje lekarskie orzekły przy pierwszej kwalifikacji taki poziom niezdolności do służby wojskowej. Wiek poborowy kończy się na Białorusi wraz z ukończeniem 27 roku życia i to właśnie obywatele w tym wieku wzywani są obecnie do komisji.
Prawnicy zajmujący się sprawami poborowymi z grupy povestka.pro nigdy wcześniej nie spotkali się z czymś takim. Wezwania otrzymują wyłącznie określenia jako osoba „niezdolna do służby wojskowej w czasie pokoju lub ma ograniczoną zdolność do służby wojskowej w czasie wojny”. Takie osoby są zwolnione z poboru, służby rezerwowej i wcielane do Rezerwy Sił Zbrojnych. Muszą jednak poddawać się badaniom lekarskim co najmniej co trzy lata, ponieważ ich stan zdrowia może się zmienić.
Marcin Fijas, który od początku wojny wielokrotnie jeździł z pomocą do Polaków mieszkających na Ukrainie, opowiedział w podcaście Tomasza Drwala o sytuacji Kresowiaków wcielanych do ukraińskiej armii. Działacz twierdzi, że został zatrzymany przez SBU pod zarzutem dywersji, a pomoc Polakom na Ukrainie jest problemem zarówno dla Kijowa, jak i Warszawy. (more…)
Chińska firma JD może przejąć największego europejskiego sprzedawcę elektroniki, MediaMarktSaturn. Niemiecki rząd zgodził się na transakcję, jednak zastrzegł sobie specjalne prawa kontrolne. Ponadto transakcję bada Komisja Europejska pod kątem możliwych chińskich subsydiów i wpływu na konkurencję.
29 czerwca Federalne Ministerstwo Gospodarki zatwierdziło warunkowo przejęcie MediaMarktSaturn, największego europejskiego sprzedawcy elektroniki, przez chiński koncern JD.com.
Niemiecki resort badał, czy przejęcie może zagrozić porządkowi publicznemu lub bezpieczeństwu państwa.



























