Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr planuje przyjechać na Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy do Gdańska, która odbędzie się w dniach 25-26 czerwca – poinformował w sobotę PAP Mykyta Poturajew, parlamentarzysta z ugrupowania Zełenskiego. Odniósł się również do sporu z Polską dotyczącego nazwy ukraińskiej jednostki, twierdząc, że „nie wszyscy w UPA to bandyci”.
Plany przyjazdu ukraińskiego przywódcy potwierdził w rozmowie z PAP Mykyta Poturajew, ukraiński parlamentarzysta z prezydenckiego ugrupowania Sługa Narodu. „Są takie plany i wiem, że wszyscy ukraińscy uczestnicy konferencji planujemy przyjazd. Chociaż nie mogę mówić w jego imieniu” — powiedział Poturajew.
Deputowany odniósł się także do sporów historycznych między Polską a Ukrainą. Zaznaczył, że Kijów nie dąży do konfliktu z Warszawą.
Państwa członkowskie dyskutują o reformie służby dyplomatycznej Unii Europejskiej, w tym o ograniczenie roli jej dotychczasowej szefowej Kai Kallas.
Rewelacje takie opublikował "Financial Times". Według niego szczególnie Niemcy i Francja negatywnie oceniają dotychczasowe działanie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. Dyskusje toczą się w kontekście wojny Rosji na Ukrainie, napięć z Iranem i zmian w polityce USA pod rządami prezydenta Donalda Trumpa, a także rosnącego wykorzystania ceł, przymusu ekonomicznego i dostaw energii jako narzędzi polityki zagranicznej, zrelacjonowała treść artykułu agencja informacyjna Anadolu.
„Financial Times”, powołując się na wysokich rangą urzędników, stwierdził, że niektóre państwa członkowskie uważają, iż ESDZ wchodzi w kompetencje innych instytucji UE, zwłaszcza Komisji Europejskiej oraz dyplomacji państw członkowskich.
Brytyjskie siły zbrojne dokonały abordażu tankowca na kanale La Manche. Władze w Londynie uznały go za część rosyjskiej "floty cieni".
Do abordażu doszło wczesnym rankiem w niedzielę, jak poinformował sam premier Wielkiej Brytanii, Keir Starmer. Na pokład wytypowanego tankowca wkroczyli funkcjonariusze Narodowej Agencji ds. Przestępczości (National Crime Agency). Osłaniali ich komandosi z Royal Marine Commandos. Aystowały im również samoloty Królewskich Sił Powietrznych RAF P-8, a także okręty HMS Sutherland i HMS Ledbury.
BBC donosi o zajęciu statku o nazwie Smyrtos. „Ta udana operacja zadaje Rosji kolejny cios i przypomina tym, którzy podsycają wojnę Putina na Ukrainie, że nie pozwolimy im się ukryć” - skomentował brytyjski premier. Według strony śledzącej ruch MarineTraffic, Smyrtos pływa pod banderą Kamerunu i stoi właśnie na kotwicy u wybrzeży Weymouth w kanale La Manche.
Donald Trump zapowiedział podpisanie porozumienia z Iranem, które ma otworzyć cieśninę Ormuz i doprowadzić do demontażu irańskiego programu nuklearnego. Teheran potwierdza, że rozmowy są zaawansowane, ale odrzuca wskazywany na niedzielę termin podpisania dokumentu przez USA.
Amerykańscy urzędnicy uznają powstające porozumienie z Iranem za „mocną umowę”. Stany Zjednoczone mają także wziąć udział w działaniach związanych z rozminowywaniem cieśniny Ormuz po sfinalizowaniu porozumienia.
Może Cię zainteresować: Litwa wyśle ludzi do Cieśniny Ormuz. W tle zabiegi o obecność wojsk USA
Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę zmieniającą sposób stosowania Europejskiej Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych na Ukrainie. Nowe przepisy wykreślają z listy języków chronionych rosyjski oraz mołdawski. Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk uznał decyzję za element ochrony przestrzeni językowej i przeciwdziałania wpływom Rosji.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę usuwającą język rosyjski z listy języków objętych przez Ukrainę Europejską Kartą Języków Regionalnych lub Mniejszościowych.
Czytaj też: „Kijów jak regiony zrusyfikowane”. Tylko 18 proc. uczniów trzyma się ukraińskiego
Władimir Putin podczas spotkania z żołnierzami na Kremlu stwierdził, że w wojnie na Ukrainie uczestniczy ponad 700 tys. rosyjskich wojskowych. Przyznał również, że ukraińskie uderzenia dronowe powodują „szkody gospodarcze” w Rosji, ale przekonywał, że ich skutki są szybko usuwane.
Rosyjski polityk Władimir Putin w piątek podczas spotkania z rosyjskimi żołnierzami na Kremlu odniósł się do coraz częstszych ukraińskich ataków dronowych na cele położone w głębi Rosji — podał „The Moscow Times”, powołując się na AFP. Rosyjski przywódca twierdził, że ich celem jest destabilizacja sytuacji wewnętrznej w jego kraju.
Poseł Kamiński: rządzący na Litwie konserwatyści szykują atak na polskie szkoły