Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Andrzej Poczobut oświadczył, że przed wrześniowym zjazdem Związku Polaków na Białorusi zamierza wrócić do Grodna. Działacz polskiej mniejszości przyjechał do ojczyzny na początku maja po kilku latach spędzonych w białoruskim więzieniu. Poczobut ocenił, że jego obecność może być korzystna dla Związku Polaków.
Deklaracja padła podczas briefingu zorganizowanego przez Wspólnotę Polską. Organizacja przez blisko pięć lat współorganizowała w Białymstoku comiesięczne akcje solidarności z Poczobutem, gdy przebywał najpierw w areszcie, a następnie w białoruskiej kolonii karnej.
„Jestem niezmiernie wdzięczny wszystkim, którzy brali udział w akcjach solidarności. Wdzięczny dla Polaków, ale i Białorusinów, którzy przychodzili, żeby okazać swoją solidarność ze mną […]. To zawsze dodawało otuchy i zawsze wiedziałem, że co by się nie działo, ale o mnie pamiętają” — mówił Andrzej Poczobut.
Dwaj 20-letni obywatele Ukrainy zostali uprowadzeni we Wrocławiu, a następnie przewiezieni do piwnicy lokalu gastronomicznego na Starym Mieście. Sprawcy mieli stosować wobec nich przemoc i groźby, aby wymusić pieniądze oraz dostęp do aplikacji bankowych. Policja zatrzymała czterech podejrzanych w wieku od 25 do 30 lat.
Do sytuacji doszło pod koniec maja we Wrocławiu. Dwaj 20-letni obywatele Ukrainy zostali uprowadzeni, przewiezieni do piwnicy lokalu gastronomicznego na Starym Mieście i zmuszani do przekazania pieniędzy. Jak podała policja, w sprawie zatrzymano czterech podejrzanych, obywateli Kazachstanu, Ukrainy i Tunezji.
Może Cię zainteresować:
Ekshumacje szczątków polskich ofiar zbrodni ukraińskich nacjonalistów w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej na Wołyniu oraz żołnierzy Wojska Polskiego pochowanych w dawnym Hołosku Wielkim we Lwowie mają odbyć się jeszcze w tym roku — zapowiedział ks. Tomasz Trzaska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej.
W ubiegłym tygodniu władze Ukrainy wydały IPN zgody na ekshumacje w trzech lokalizacjach. Dwie z nich dotyczą Ostrówek i Woli Ostrowieckiej, gdzie znajdują się szczątki Polaków zamordowanych 30 sierpnia 1943 roku przez oddziały OUN-UPA. Trzecia zgoda obejmuje dawną wieś Hołosko Wielkie, obecnie rejon ulicy Warszawskiej we Lwowie, gdzie pochowani są żołnierze Wojska Polskiego polegli we wrześniu 1939 roku.
„Ekshumacje planujemy w tym roku. Przygotowujemy się do tego, żeby rozplanować to logistycznie, żeby przeliczyć siły, żebyśmy mogli zorganizować prace Biura Poszukiwań i Identyfikacji tak, żeby w tym roku te trzy lokalizacje przebadać. To jest bardzo duże przedsięwzięcie” — powiedział ks. Trzaska w rozmowie z PAP.
W dniach 8-9 czerwca policja prowadził dużą operację zatrzymywania osób poszukiwanych listami gończymi. Ujęto niemal 2 tysiące z nich.
Jak podał w czwartek portal Dorzeczy.pl wśród nich znalazło się 169 obcokrajowców. Wyraźną większość wśród nich stanowili obywatele Ukrainy - 117. Wiadomo, że wobec 143 rozpoczęto procedury deportacji z Polski. Pozostali zatrzymani cudzoziemcy to 12 obywateli Gruzji, sześciu Białorusi, dwóch Mołdawii, jeden Rosji.
Wśród nich zatrzymano poważnych przestępców. Na przykład Ukraińca, którego skazano już na 10 lat więzienia, a ten ukrywał się uchylając się od wykonania wyroku. Podczas przeszukania miejsca jego pobytu znaleziono różnorakie narkotyki: marihuanę, metamfetaminę, amfetaminę, kokainę i tabletki MDMA. Przestępca miał też 12 tys. złoty w gotówce.
Papież Leon XIV odprawił Mszę św. w bazylice Sagrada Família w Barcelonie. Dzisiaj przypada 100. rocznica śmierci jej twórcy, Antoniego Gaudíego.
Po liturgii Leon XIV pobłogosławił Wieżę Jezusa Chrystusa, najwyższą wieżę świątyni. Licząca 172,5 metra Sagrada Família jest obecnie najwyższym kościołem świata.
W homilii Ojciec Święty mówił o wierze jako wyborze życia i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Jak relacjonuje Vatican News, Leon XIV ostrzegł, że wiary w Jezusa nie da się pogodzić z wojną, zabijaniem niewinnych przed narodzeniem ani odwróceniem się od człowieka, który cierpi.
Stany Zjednoczone miały zwrócić się do Polski, Litwy i Ukrainy w sprawie odblokowania korytarzy transportowych dla białoruskiego potażu. Eksperci wskazują, że głównym państwem w tej sprawie pozostaje Litwa, a tranzyt przez Polskę miałby ograniczone znaczenie gospodarcze. Zwracają też uwagę na ryzyko obchodzenia sankcji i możliwość wprowadzenia na rynek surowca rosyjskiego pod innym pochodzeniem.
W maju tego roku Stany Zjednoczone miały zwrócić się do Polski, Litwy i Ukrainy w sprawie odblokowania korytarzy transportowych dla białoruskich soli potasowych, wykorzystywanych do produkcji nawozów. Sprawa dotyczy przede wszystkim firmy Biełaruśkalij, jednego z głównych białoruskich producentów potażu.
Według Radia Wolna Europa, które dotarło do nieoficjalnego pisma Departamentu Stanu USA, dokument zawierał prośbę o wznowienie tranzytu białoruskich nawozów potasowych. Fakt otrzymania memorandum potwierdziły ministerstwa spraw zagranicznych Litwy i Ukrainy. Bloomberg podał z kolei, że Waszyngton miał naciskać na Kijów, aby Ukraina złagodziła własne restrykcje i wpłynęła na państwa Unii Europejskiej w sprawie tranzytu.
Ciekawe, w jaki sposób ten norweski gaz ma docierać do Litwy.