Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Zastępca ministra spraw zagranicznych, Siergiej Riabkow powiedział w środę w jakim przypadku Rosja użycia broni masowego rażenia.
Riabkow wystąpił w środę na Sankt-Petersburskim Międzynarodowym Forum Ekonomicznym, ważnej dla Rosji imprezy międzynarodowej, która w tym roku ściągnęła także nielicznych przedstawicieli kręgów politycznych Zachodu. „Jeśli chodzi o nas, te hipotetyczne sytuacje ekstremalne, które mogą sprowokować użycie tej broni, zostały szczegółowo opisane w rosyjskiej doktrynie wojskowej i podstawach rosyjskiej polityki państwowej w zakresie odstraszania nuklearnego” - powiedział pod koniec swojego przemówienia wiceminister.
„Mówiąc wprost, dokumenty te wysyłają sygnał, że naruszenia Rosji lub jej integralności terytorialnej przez agresorów, w tym tych, którzy mogą posiadać taką broń, mogą skłonić nas do jej użycia w najgorszym przypadku” – ostrzegł Riabkow, którego słowa zacytowała agencja informacyjna TASS.
Trzech obywateli Gruzji w wieku 24, 45 i 50 lat zatrzymali policjanci z Oławy przy wsparciu funkcjonariuszy z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Dwaj z nich usłyszeli zarzuty serii włamań do domów jednorodzinnych na Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce, a trzeci okazał się osobą poszukiwaną.
Uniwersytet Jagielloński zajął 396. miejsce w najnowszym rankingu Center for World University Rankings i został najwyżej sklasyfikowaną polską uczelnią. W pierwszym tysiącu zestawienia znalazło się tylko 10 polskich uczelni i instytucji naukowych.
Center for World University Rankings opublikowało najnowszą edycję globalnego rankingu uczelni na 2026 rok. Pierwsze miejsce ponownie zajął Uniwersytet Harvarda, a za nim uplasowały się Massachusetts Institute of Technology oraz Uniwersytet Stanforda. Pierwszą piątkę zamknęły dwie uczelnie brytyjskie: Uniwersytet w Cambridge i Uniwersytet Oksfordzki.
Według komunikatu Uniwersytetu Jagiellońskiego pierwsza dziesiątka rankingu nie zmieniła się w porównaniu z poprzednim rokiem. Po pięciu najwyżej sklasyfikowanych uczelniach znalazły się Uniwersytet Princeton, Uniwersytet Pensylwanii, Uniwersytet Columbia, Uniwersytet Yale oraz Uniwersytet w Chicago.
Badania przeprowadzone przez profesora Jada Melkiego i jego zespół w Instytucie Badań i Szkoleń Mediów na Uniwersytecie Libańsko-Amerykańskim wykazały stosunek mieszkańców Libanu do USA, Izraela i Iranu.
Wynika z niego, że zdecydowanie najbardziej negatywny stosunek Libańczycy maja do Izraela. W kategoriach swojego wroga określiło go 87 proc. badanych. Inaczej było w przypadku USA. Za wroga Libanu również uznała je większość pytanych mieszkańców tego państwa, ale była to większość o niższym poziomie - 51 proc., przytoczył portal Al Mayadeen.
W sondażu zapytano też o stosunek Libańczyków do Iranu, którego ścisłym sojusznikiem jest najsilniejsza organizacja libańskich szyitów - Hezbollah. Tymczasem w badaniu za wroga Libanu uznało go 38 proc. badanych.
Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych przyznała, że sformułowanie zobowiązania policji do walki z rasizmem, sugerujące, że ludzie powinni być traktowani inaczej ze względu na pochodzenie etniczne, jest „błędne”.
W poniedziałek skazano Sikha, który zamordował w grudniu nożem Brytyjczyka polskiego pochodzenia, Henry'ego Nowaka. Społeczne oburzenie wywołał fakt, że po przybyciu na miejsce, policjanci wysłuchując skarg Sikha na "rasizm" Nowaka, obezwładnili i skuli kajdankami ranną ofiarę mimo, iż skarżyła się ona na obrażenia. Pojawiły się oskarżenia o opóźnienie przez to pomocy medycznej dla Nowaka, co miało przyczynić się do jego śmierci, a zachowanie policjantów było spowodowane antyrasistowskimi procedurami działania brytyjskiej policji.
W środowym wywiadzie telewizyjnym odniosła się do kwestii instrukcji policyjnych sekretarz stanu ds. policji i przestępczości w brytyjskim ministerstwie spraw wewnętrznych, Sarah Jones. Przypuściła ona, że sformułowania, którymi mają się kierować brytyjscy policjanci są "błędne", jak zacytował "The Independent".
Prokuratura analizuje około 30 tys. internetowych wpisów dotyczących 7-letniej córki prezydenta Karola Nawrockiego. Śledczy wystąpili o międzynarodową pomoc prawną do Stanów Zjednoczonych i Chin, aby ustalić dane właścicieli kont na platformach społecznościowych. Zarzutów dotąd nie postawiono, ale prokuratura ocenia, że część autorów wpisów może ponieść odpowiedzialność karną.
Po wieczorze wyborczym prezydenta Karola Nawrockiego w 2025 roku Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów wszczęła postępowania w sprawie znieważających wpisów dotyczących jego 7-letniej córki Kasi Nawrockiej. Dziewczynka podczas wydarzenia żywiołowo reagowała na sytuację, przesyłała zgromadzonym buziaki i serduszka oraz tańczyła, co wywołało falę komentarzy w internecie.
Początkowo mokotowska prokuratura prowadziła sześć odrębnych postępowań. Każde z nich dotyczyło wpisów zamieszczonych na innej platformie internetowej.
Mam niemiłe wrażenie ,ze armia litewska przygotowywana jest raczej do rozprawy z polską mniejszością ,a działania litewskiego Rządu służą sprowokowaniu buntu Polaków przeciwko polityce władz by ta miała pretekst do użycia siły.
tagore
No to najwyższy czas na naszych KIBOLI bo bydło żadowe nic z tym nie zrobi.
Jest wiele sposobow na walke z dzicza w litewskim rzadzie, ktora dyskryminuje Polakow zamieszkalych u siebie na Kresach wschodnich.
Zasade dyplomatyczna jaka stosuje MEN z Polski nalezy stosowac wtedy, gdy ma sie do czynienia z ludzmi honoru, a nie z dzicza, ktora nazywa sie “litwini”.
Poza tym to nie jest sprawa podrzednej organizacji jak MEN w Polsce, ale przede wszystkim rzadu w Polsce, MSZ w Polsce i ambasadora Polski w Wilnie.
ROLA JAKA MOGA ODEGRAC KIBICE PATRIOCI – trzeba dzialac przez zaskoczenie i
na jeden sygnal zjawic sie niespodziewanie z calej Polski przed sejmem, np. 100 tysiecy osob i zaprotestowac w obronie polskich szkol w Wilnie; nalezy koniecznie sfilmowac cale wydarzenie nie liczac na zydowskie media i zamiescic na internecie, zeby poszlo na caly swiat – po calej Europie, Azji, obydwu Amerykach i nawet do Australii, bo wszedzie jest Polonia, a przy okazji dowiedza sie inne narody, jak sa dyskryminowani Polacy na Kresach wschodnich.
p.s. Przyjaciel ksiedza prof.M.Poradowskiego, gen.A.Pinochet juz nie zyje, wiec nie ma kto zrobic porzadku w Polsce z qrwami i zdrajcami, bo przydupasy w mundurach generalskich w Polsce nie nadaja sie do czegokolwiek.
Oczywiście powinno być Rządowe -brak polskiej czcionki a nakładka nie zawsze zadziała.
czas zacząć traktować bałtów wedle stanu faktycznego — jako okupantów i zbrodniarzy – jak Niemcy i sowicie w czasie II WŚ. Może już czas by wylecieli w powietrze w jakimś okupacyjnym posterunku lub coś podobnego? My Polacy z Polski pojałtańskiej oczywiście pomożemy, tylko najlepiej żebyśmy najpierw powiesili własnych zdrajców i dywersantów , aby mieć czyste zaplecze.
a polski rząd jak zwykle milczy
Kiedys, w odpowiedzi na prowokacje litewskie padlo pytanie – Chcesz wojny z Polska ?
Przynioslo to dobry skutek. Prezydent Duda jest zwierzchnikiem Armii. Chyba moglby , tak sobie nieobowiazkowo i zyczliwie zapytac o to samo pania Dalie.