W czasie konferencji prasowej minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow snuł rozważania na temat przyczyn zestrzelenia rosyjskiego samolotu przez turecki myśliwiec.

Ławrow prezentował wczorajsze zestrzelenie Su-24 jako “zaplanowaną prowokację”. “Mamy poważna wątpliwości, że było to działanie bez premedytacji” – twierdził szef rosyjskiej dyplomacji. Ławrow, który miał dziś przebywać z wizytą w Turcji, odwołaną w obecnej sytuacji, zapewniał, iż “nasze nastawienie do Turków nie zmieniło się. Mamy pytania co do działań obecnego przywództwa Turcji”.

Turcy zapewniają, że nie wiedzieli do kogo należał Su-24, który według nich znalazł się nad ich terytorium, zaś ich dzialania były aktem “obrony nie wymierzonym w jakiekolwiek państwo”.

aljazeera.com/kresy.pl

forma płatności