Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Przedstawiciele Kataru przybyli w Iranu, by reanimować proces negocjacji pokojowych. To druga tak nagłośniona wizyta katarskich oficjeli w Iranie od rozpoczęcia przez USA i Izraela obecnej wojny.
Portal Al-Mayadeen zrelacjonował wizytę Katarczyków charakterystycznie wieloznacznie. Podał on, że agendą ich rozmów mają być zarówno relacje dwustronne, jak i szersze kwestie polityki regionalnej, w tym wojna USA i Izraela przeciw Iranowi. Według Reutera delegacja z Dohy przybyła do Teheranu w środę rano.
Katar 22 maja oficjalnie przyłączył się do dyplomatycznych działań mających na celu zakończenie wojny z Iranem, wysyłając do Teheranu zespół negocjacyjny we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Potwierdził tym samym swoje nastawienie obliczone na szukanie kompromisu i jak najszybsze polityczne zakończenie wojny. Ustawia go to wśród arabskich petromonarchii obok Omanu mającego podobne nastawienie.
Komisja Europejska rozważa zmiany w systemie ETS. Według ustaleń „Financial Times” darmowe uprawnienia do emisji CO2 mogłyby być przyznawane także po 2039 roku, jeśli firmy będą inwestować na terenie Unii Europejskiej. W zeszłym roku podmioty objęte mechanizmem zapłaciły 43 mld euro za uprawnienia do emisji.
Komisja Europejska pracuje nad zmianami w Europejskim Systemie Handlu Emisjami, a propozycje reformy ETS mają zostać przedstawione w połowie lipca. Według ustaleń „Financial Times” Bruksela rozważa przedłużenie bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 po 2039 roku, ale pod warunkiem inwestowania przez firmy na terenie Unii Europejskiej.
ETS został wprowadzony w 2005 roku, aby przygotować państwa członkowskie do realizacji postanowień Protokołu z Kioto, który zobowiązywał kraje rozwinięte do redukcji emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 5 proc. wobec poziomu z 1990 roku. Mechanizm nakłada na przedsiębiorstwa obowiązek posiadania uprawnień do emisji dwutlenku węgla, a część z nich była dotąd przyznawana bezpłatnie.
Niemcy poszukują nowych partnerów do budowy myśliwca szóstej generacji po tym, jak wspólny projekt FCAS o wartości 100 mld euro zakończył się fiaskiem. Spór dotyczył kontroli nad projektem między francuskimi a niemieckimi firmami.
We wtorek w Niemczech konsorcjum firm zbrojeniowych kierowane przez Airbusa przedstawiło rządowi w Berlinie dokument stanowiskowy dotyczący projektu myśliwca szóstej generacji po załamaniu francusko-niemieckiego programu FCAS. Kanclerz Friedrich Merz i prezydent Emmanuel Macron uznali, że Dassault i Airbus nie są w stanie porozumieć się w sprawie dalszych prac.
Grupa została nazwana „Team Gen 6”. W jej skład wchodzą Airbus Defence and Space, Autoflug, Diehl Defence, Hensoldt, Liebherr, MBDA, MTU Aero Engines oraz Rohde & Schwarz.
Ewa Zajączkowska-Hernik, która po zmianie frakcji w Parlamencie Europejskim opuściła Nową Nadzieję, zarejestrowała nowe stowarzyszenie. Ruch Biało-Czerwoni ma skupiać także osoby związane z Ruchem Narodowym.
Na początku czerwca Ewa Zajączkowska-Hernik, europosłanka związana z Konfederacją, zarejestrowała stowarzyszenie Ruch Biało-Czerwoni, co stanowi kolejny etap jej działań po odejściu z partii Nowa Nadzieja.
Organizacja została zarejestrowana 3 czerwca. W dokumentach Zajączkowska-Hernik figuruje jako prezes stowarzyszenia. W skład organizacji weszło sześć osób, w tym Marek Szewczyk, członek Rady Liderów Konfederacji i działacz Ruchu Narodowego.
W sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej przeprowadzony na zlecenie National Polish American Foundation zapytano mieszkańców Polski o to, jakie państwo będzie głównym mocarstwem XXI wieku.
Odpowiadając na tak postawione pytanie 51 proc. Polaków uznało za mocarstwo przyszłości Chiny. USA widziało w tej roli już tylko 34 proc. Natomiast 14 proc. uznało, że głównym mocarstwem nie będzie żaden z tych dwóch krajów. Inne były jednak odpowiedzi Polaków na pytanie o tym z kim współpracować powinna gospodarczo Polska.
56 proc. wskazało na tej płaszczyźnie Unię Europejską, 27 proc. wybrało USA, a 16 proc. Chiny. Pytani o współpracę w dziedzinie militarnej Polacy także preferowali UE (47 proc.), choć dużo większa proporcja Polaków nadal pokładała nadzieję w USA (44 proc.), natomiast niewielu stawiało pod tym względem na Chiny (8 proc.).
Somalijski sędzia piłkarski Omar Abdulkadir Artan nie będzie mógł prowadzić meczów na Mistrzostwach Świata w 2026 roku, ponieważ władze USA odmówiły mu prawa wjazdu.
Wielokrotnie nagradzany somalijski sędzia Omar Artan został wykluczony z sędziowania na Mistrzostwach Świata, poinformował ich główny organizator, FIFA. Artan przyleciał w sobotę do Stanów Zjednoczonych, ale odmówiono mu prawa wjazdu na lotnisku w Miami. W związku z tym światowa federacja organizacji piłkarskich wycofała go z sędziowania na turnieju.
"FIFA potwierdza, że sędzia Omar Abdulkadir Artan nie będzie mógł trenować ani sędziować na Mistrzostwach Świata FIFA 2026 po tym, jak odmówiono mu wjazdu do Stanów Zjednoczonych” – rzecznik FIFA powiedział agencji AFP. Jak wytłumaczył "FIFA nie jest zaangażowana w procedury imigracyjne kraju gospodarza, w tym w rozpatrywanie wniosków wizowych, i została poinformowana przez władze, że status pana Artana nie zostanie obecnie zmieniony". Podkreślił - "rząd gospodarza ostatecznie decyduje, kto otrzyma wizę i kto zostanie wpuszczony do jego kraju” - jak zacytował portal France24.
Kurs euro spada na wieść o wynikach wyborów w Grecji