Paweł Kukiz uważa, że obecnie Kodeks Wyborczy narusza zagwarantowane konstytucyjnie bierne prawo wyborcze, uniemożliwiając potencjalnym kandydatom start w wyborach parlamentarnych.
Paweł Kukiz oraz Rada Społeczna jego ugrupowania poinformowali, że choć do jego komitetu wyborczego wpłynęło ponad 4 tys. zgłoszeń kandydatów do Sejmu, to na listach można wystawić jedynie 920 osób. „3 tysiące potencjalnych kandydatów zostało pozbawionych biernego prawa wyborczego. Tak wygląda nasza demokracja, taki mamy system po „25. latach wolności””– stwierdzili przypominając, że zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej bierne prawo wyborcze w wyborach do Sejmu ma każdy polski obywatel, który ukończył 21 lat i posiada czynne prawo wyborcze. „To prawo odbiera nam stworzony przez partie Kodeks wyborczy”– uważają przedstawiciele Ruchu Kukiz’15
„W Wielkiej Brytanii w systemie JOW-owskim, żeby kandydować do Izby Gmin wystarczy zebrać 10 podpisów i wpłacić 500 funtów kaucji. Tylko tyle. Nie trzeba żadnych list, komitetów, sztabów i zgody partyjnego wodza. Proste i transparentne reguły, sprawiedliwe i równe dla wszystkich. Dlatego tak ważne jest wrześniowe referendum i wprowadzenie JOW-ów w wyborach do Sejmu”– czytamy w komunikacie opublikowanym przez Kukiza, którego zdaniem władze i część mediów „robią wszystko, żeby referendum zamilczeć, zmanipulować i zohydzić”
„W poniedziałek 17 sierpnia o godzinie 12.00 spotkamy się pod biurem Rzecznika Praw Obywatelskich. Złożę wniosek do Rzecznika o skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o uznanie Kodeksu Wyborczego za sprzeczny z Konstytucją, gdyż odbiera obywatelom prawo do bezpośredniego kandydowania”– czytamy w komunikacie Pawła Kukiza i Rady Społecznej jego Ruchu.
facebook.com / Kresy.pl





























