12 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. kros
    kros :

    Akurat w tej kwestii nie liczyłbym na wiele. Nie wiadomo na ile Duda jako prezydent będzie niezależny od pana Jarka. Jednak jeżeli będzie zależny, to może narobić Polsce wielu szkód na płaszczyźnie międzynarodowej. Przypomnę “osiągnięcia” śp. Lecha Kaczyńskiego. Otóż nikt z nim nie chciał rozmawiać oprócz Litwy i Gruzji. Litwini w końcu go wykiwali a Gruzini szanują Go do dzisiaj, ale to trochę za mało jak prezydenta RP.

  2. beresteczko1651
    beresteczko1651 :

    Moim zdaniem Duda nie odpowie na te pytania, ponieważ wyjdzie z założenia, że Kresowiacy mając wybór między nim a Komorowskim i tak zagłosują na niego. Po co więc ma sobie stwarzać publiczne zobowiązania, tym bardziej, że są one sprzeczne z linią partii, którą reprezentuje?

  3. jerzyjj
    jerzyjj :

    Banderowski ambasador Ukrainy w Warszawie już oświadczył przed II turą wyborów prezydenta III RP, iż tak Komorowski, jak i Duda są przechylni linii politycznej Kijowa. Dlatego nazizm ukraiński, który dyktuje politykę większości opcji politycznych na Ukrainie zachowuje się na arenie międzynarodowej bezczelnie, bo wie, iż będzie miał wsparcie na świecie. USA i UE wierzą, że Ukraina w długiej perspektywie będzie bastionem frontu antyrosyjskiego.
    Tym mrzonkom także wierzy establishment warszawski. Ale nic bardziej mylnego trudniej sobie nawet wyobrazić. Za swoje błędy w wojnie na Donbasie Europa i Polska niedługo zaczną płacić wysoką cenę, bo do ideologii gender tu tylko nie wystarcza banderyzmu chazarskiego.

  4. xawery
    xawery :

    Od 1992 r. trwają polsko-ukraińskie negocjacje w sprawie rewindykacji zbiorów Zakładu Narodowego im. Ossolińskich znajdujących się we Lwowie. Tylko ok. 40% przedwojennego zasobu Ossolineum jest obecnie we Wrocławiu, reszta – nadal we Lwowie. W 1944 r. Ukraińcy najpierw przystąpili do oczyszczania zasobów muzealnych z dzieł szkodliwych i niepoprawnych ideologicznie, a potem podzielili lwowskie Ossolineum, zostawiając sobie, jak twierdzili, wszystko to, co dotyczyło Rosji, Ukrainy, Litwy, Białorusi i Turcji, część zbiorów jako „dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego” wysłali zaś w 1947 r. do Wrocławia. W 1997 r. Polska przekazała Ukrainie formalny wniosek rewindykacyjny z żądaniem zwrotu zbiorów Zakładu Narodowego im. Ossolińskich znajdujących się we Lwowie – rękopisów, autografów, druków, czasopism krajowych i polonijnych oraz dzieł sztuki gromadzonych od lat w stolicy Galicji i mających olbrzymie znaczenie dla polskiej kultury. Od tego czasu trwają negocjacje zarówno pomiędzy rządami polskim i ukraińskim, jak i na forum Międzyrządowej Komisji Polsko-Ukraińskiej ds. ochrony i zwrotu dóbr kultury utraconych i bezprawnie przemieszczonych podczas II wojny światowej. Polacy mówią: „Oddajcie Ossolineum”, Ukraińcy odpowiadają: „Nie oddamy”. Tak się kończy każde posiedzenie.