6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

    • zan
      zan :

      Ja bym się być może wziął mając wielki kapitał (miliardy) i prywatne służby specjalne. Oczywiscie siedziałbym w cieniu, bo chodzi o realizację własnej strategii a nie sławę. Tak Ameryką rządzą Rockefellerowie z Rothschildami. Oczywiscie taka Kopacz albo Szydło nie uprawiają realnej polityki tylko – jak się wyraził Stanisław Michalkiewicz – sprawuja zewnętrzne znamiona władzy. To są kukły, przeszkolone aktorki. Żeby być sterowalnym politykiem (np. przez Departament Stanu) trzeba mieć coś z kurwy. Nawet debil na tym stanowisku ma świadomość, że realizuje cudzą politykę. Nie jestem jednak pewien Wałęsy. Ten chyba uwierzył. Ego większe od mózgu miał.

  1. braveheart
    braveheart :

    Tak samo uważam, Wałęsa miał typową “manię wielkości”. Innym ciekawym przypadkiem był Lepper, za życia traktowałem go jak buraka, nie oglądałem, nie słuchałem, ale po ataku “seryjnego samobójcy” sporo ciekawych rzeczy znalazłem ad. Leppera. Człowiek dający się łatwo podpuszczać o słabej psychice, wyraźnie wykorzystywany przez służby, z informacjami, których nie umiał, ani przekazać, ani wykorzystać….