Z gruzińskiego miasteczka Karaleti wyjechali obserwatorzy OBWE. Po 17 latach misja obserwacyjna tej organizacji zakończyła swoją prace w Gruzji. Rozpoczęła się również likwidacja biura terenowego OBWE w Abchazji. Do połowy lipca ostatni obserwatorzy opuszczą terytorium zbuntowanej republiki.
Zdaniem gruzińskich władz po odejściu międzynarodowych obserwatorów zmaleje stopień bezpieczeństwa w strefach granicznych: gruzińsko-abchaskiej i gruzińsko – południowoosetyjskiej. Zgody na przedłużenie mandatu międzynarodowych obserwatorów nie wyraziła Rosja, która domagała się uznania niepodległości separatystycznych republik i utworzenia trzech odrębnych misji. OBWE, która respektuje terytorialną integralność Gruzji, nie przystała na warunki Moskwy.
W strefie konfliktu pozostanie więc jedynie 225 policjantów z Unii Europejskiej, którzy nie mają prawa noszenia broni, nie mogą interweniować w żadnym przypadku i nie otrzymali zgody na pełnienie służby patrolowej w Abchazji i Osetii Południowej.
IAR/Kresy.pl





























