Zdaniem eurodeputowanego Tadeusza Zwiefki z PO, rozmowy w Brukseli dotyczące konfliktu gazowego powinny wyjaśnić, czy jest to sprawa wyłącznie ekonomiczna.
Europoseł Zwiefka sugeruje, że spór o dostawy gazu między Rosją a Ukrainą może być próbą wykorzystania konfliktu politycznego na Ukrainie. Według Tadeusza Zwiefki, Rosji może chodzić o doprowadzenie do zmiany ukraińskiego rządu na bardziej prorosyjski.
Tadeusz Zwiefka dodał, że dla Polski istotnym przesłaniem powinna być konieczność wypracowania wspólnej polityki energetycznej, która zapewni bezpieczeństwo wszystkim państwom Unii.
W brukselskich rozmowach wezmą udział szefowie dwóch koncernów – rosyjskiego i ukraińskiego oraz przedstawiciele Komisji Europejskiej i Czech, które kierują pracami Unii.
Spór Moskwy z Kijowem to propagandowa gra
Poseł PiS Paweł Kowal uważa, że Moskwa chciała wykorzystać spór z Kijowem wokół gazu do gry propagandowej. Zdaniem gościa Sygnałów Dnia, Rosjanom nie do udało się wmówić wspólnocie międzynarodowej, że zakręcenie kurka Ukrainie to sprawa stricte ekonomiczna.
Polityk Prawa i Sprawiedliwości wyjaśnił w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że Moskwa chciała pokazać Kijów jako niepoważnego partnera handlowego. Dzięki temu, Rosjanie mogliby – według posła – stworzyć argumentację dla jak najszybszej budowy Gazociągu Północnego. Te zabiegi nie do końca się udały”- mówił Kowal.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że w kontaktach z Kremlem stosunki gospodarcze – jak handel surowcami- jest ściśle powiązane ze stosunkami politycznymi. Dlatego też, jego zdaniem, Wspólnota powinna zabiegać o demokratyczną, stabilną i silną Rosję.
Ostatnie wydarzenia, jak wojna z Gruzją czy kryzys gazowy, mogą w jego ocenie sprawić, że Polska stanie się w Unii ośrodkiem krytycznej refleksji w kwestii stosunków z Moskwą. Gość Sygnałów Dnia podkreślił, że politycy w naszym kraju mają odwagę zajmować wyważone, szczere stanowisko wobec stosunków z Rosją.
Poseł PiS jest zdania, że pomysł wysłania na do Rosji i Ukrainy unijnych obserwatorów jest słuszny. Zdaniem gościa Sygnałów Dnia, jeśli dojdzie do takiej inicjatywy, to Polska ma wiele do zaoferowania, gdyż mamy wielu uznanych ekspertów w branży energetycznej. “Jeśli będzie to poważna inicjatywa, a nie doraźne rozwiązanie kłopotów politycznych to należałoby iść w tym kierunku.”- mówił Kowal.
Rosjanie forsują swoje interesy
Jarosław Kaczyński uważa, że kryzys gazowy dowodzi, iż Rosjanie wykorzystują każdą okazję by forsować swoje interesy. Zdaniem gościa Salonu Politycznego Trójki, polska dyplomacja powinna korzystać z napietej sytuacji na rynku energetycznym aby lansować wspólna europejską politykę energetyczną.
W opinii Jarosława Kaczyńskiego, sytuacja naszego kraju jest “niełatwa ale nie najgorsza”. Obecnie Rosjanie muszą poprzez Polskę przekazywać gaz na Zachód. Jak zauważył Jarosław Kaczyński, w sytuacji budowy Rurociągu Północnego nie będą mieli takiego obowiązku i może to spowodować, że nasz kraj będzie pozbawiony dostaw surowca pompowanego przez Ukrainę oraz Rurociąg Jamalski.
Jarosław Kaczyński wyraził zdziwienie, że gabinet Donalda Tuska nie zrobił nic w sprawie dywersyfikacji źródeł energii. Zdaniem prezesa PiS, rząd nie wykazał odpowiedniego zaangażowania w kwestii Gazociągu Norweskiego oraz budowy gazoportu.
IAR/mb



























