“Z satysfakcją obserwuję, że – mimo zapowiedzi rewolucji w zakresie polityki zagranicznej – nic takiego nie następuje” – powiedział były prezydent Bronisław Komorowski.
Były prezydent odniósł się do planowanych wizyt zagranicznych Andrzeja Dudy, który w pierwszej kolejności uda się do stolicy Estonii.
– Ja pojechałem z wizytą (jednoczesną) do Paryża, do Berlina i do Brukseli (…). Rozumiem, że pan prezydent Duda wybrał sobie jako element symboliczny Tallin – ładne miasto, miłe miasto, niewątpliwie istotne z punktu widzenia sąsiedztwa w obszarze krajów nadbałtyckich, ważnych jako nasz partner w NATO i Unii Europejskiej. Ale myślę, że mimo wszystko warto by było uzupełnić to o akcent europejski zdecydowanie– powiedział Komorowski.
Zdaniem Komorowskiego należy raczej spodziewać się wielkich zmian w polityce zewnętrznej w czasie kadencji swojego następcy.
– Jest miejsce na mądrą kontynuację, na mądrą korektę, na pogłębienie paru istotnych spraw z punktu widzenia interesów państwa polskiego i chyba w tę stronę to zmierza. Bo najwyższą formą uznania jest zawsze naśladownictwo– powiedział.
Były prezydent nie ukrywa, że taki rozwój sytuacji bardzo mu odpowiada.
– Traktuję to jako dbałość o normalność państwa, aczkolwiek nie warto było chyba w czasie kampanii wyborczej zapowiadać jakiejś zasadniczej zmiany, bo ta zmiana nie następuje i nie bardzo jest na nią miejsce– powiedział Komorowski.
PAP/KRESY.PL






























