Według portalu „Gruzja-online” – kolejny rosyjski żołnierz schronił się na terenie Gruzji i prosi o azyl. Dimitrij Artemiejew służył w rejonie Perewi na terytorium zbuntowanej republiki Abchazji. Z jego relacji wynika, że warunki służby w rosyjskiej armii były tak trudne, że zdecydował się zdezerterować i poprosić o pomoc biuro ONZ w Gruzji. Artemiejew twierdzi, że do ucieczki zmusiły go również napięte stosunki z dowódcami, którzy bardzo często znęcali się nad nim fizycznie.
Przedstawiciele ONZ pracujący w Gruzji zwrócili się do władz tego kraju o nadanie rosyjskiemu dezerterowi statusu uchodźcy wojennego. Ministerstwo do spraw uchodźców wszczęło już odpowiednią procedurę i roztoczyło opiekę na Dimitrijem Aartemiejewem. To już drugi rosyjski żołnierz, który poprosił Gruzinów o azyl. Aleksander Głuchow, który zbiegł do Gruzji kilka miesięcy temu otrzymał status uchodźcy. Żołnierz służył wcześniej w rosyjskich oddziałach stacjonujących w strefie buforowej rejonu Achalgori. Kilka tygodni temu Rosjanie poinformowali, że o udzielenie schronienia zwrócił się do nich gruziński żołnierz ochrony pogranicza. Tbilisi potwierdziło tę informację zastrzegając, że był to żołnierz niezdyscyplinowany, który miał zostać wydalony ze służby.
IAR/Kresy.pl





























