Protesty odbyły się we Lwowie na ulicy Stryjskiej w pobliżu jednostki wojskowej.

Krewni żołnierzy, którzy walczą na wschodzie kraju, żądali od dowództwa, aby mężczyźni z ich rodzin wrócili do domu. Żony, matki i dzieci nie widziały ich od 8 marca.

Do Lwowa przyjechali protestujący także z innych miast i obwodów. Jeden z nich twierdzi, że pułk, w którym służy jego syn, nie przeprowadził rotacji w przeciwieństwie do innych jednostek. Zażądał on spotkania krewnych żołnierzy z dowódcą. Oficer jednak nie wyszedł do rodzin. “Wyjaśniłem ludziom, że przy pierwszej możliwości będzie przeprowadzona rotacja składu osobowego, który obecnie pełni zadania zgodnie z przeznaczeniem w obwodach donieckim i ługańskim” – powiedział płk Wiktor Kopaczynskyj.

Na wschodzie mają też walczyć żołnierze kontraktowi, którym zgodnie z prawem należy się odpoczynek po trzech miesiącach służby, jednak nie mogą oni do tej pory z niego skorzystać. Protestujący ostrzegają, że w razie ich przetrzymywania na froncie zablokują oni drogę z jednostki.

Do podobnych protestów doszło także w Żytomierzu, gdzie mieszkańcy zablokowali trasę Kijów-Czop.

zaxid.net/Kresy.pl

forma płatności