Irańscy deputowani debatowali o stopniu monitorowania przez ministerstwo spraw wewnętrznych przestrzegania przez obywateli właściwego muzułmanom stroju. Szczególnie dużo uwagi poświęcono legginsom.
Parlamentarzyści Ali Mottahari i Musawi Largani doprowadzili do stawienia się przed Izbą ministra spraw wewnętrznych Abdolrezy Rahmaniego Fazila. Zadawali mu pytania na ile ministerstwo pilnuje aby obywatele Iranu przestrzegali właściwego nabożnym muzułmanom stroju. Szczególnie zainteresował ich przypadek coraz częstszego ubierania przez Iranki legginsów. Debata, podparta nawet multimedialnymi prezentacjami ilustrującymi podejrzaną część garderoby, doprowadziła do konkluzji, że legginsy nie są spodniami więc być może zostaną zaakceptowane. Jednak minister Rahmani Fazli otrzymał od deputowanych “żółtą kartkę” w kwestii polityki przestrzegania islamskiego dress code.
Co ciekawe wiele krytyki ze strony co bardziej konserwatywnych parlamentarzystów padło pod adresem poprzedniego prezydenta, uważanego na Zachodzie za radykała, Mahmuda Ahmadineżada. Ahmadineżad miał według nich doprowadzić do znacznego poluzowania polityki w kwestii ubioru.
al-monitor.com/kresy.pl






























