Policja w trybie pilnym wezwała na przesłuchanie kobietę, która nagłośniła sprawę niemieckiego przedsiębiorcy, który wygrażał Polakom. Czuje się nękana przez Niemca i przez policję.
Natalia N., która nagłośniła sprawę niemieckiego biznesmena wygrażającego Polakom, otrzymała pismo od jego pełnomocnika. Żąda w nim m.in. usunięcia z wszystkich stron internetowych nagrań i przeproszenia prezesa owej firmy za naruszenie jego dóbr osobistych.
Posłuchaj: Niemiecki szef firmy POS SYSTEM o Polakach: Zabiłbym ich wszystkich. Nienawidzę ich [+VIDEO]
W piątek wieczorem kobieta została telefonicznie wezwana przez policję – miała natychmiast stawić się na komendzie. Na miejscu okazało się, że jest przesłuchiwana jako świadek z zawiadomienia Hansa G. Powodem były telefoniczne groźby, które G. miał otrzymywać po ujawnieniu nagrań.
Zdaniem Macieja Świrskiego z Reduty Dobrego Imienia, działania policji są radykalne i nieadekwatne do sytuacji. Podkreślił również sposób wezwania Natalii N. na przesłuchanie. Kobieta odbiera działania policji jako nacisk i nękanie.
„Reakcja policji po skandalicznej wypowiedzi Niemca jest nadgorliwością. Powszechnie wiadomo, że w innych przypadkach działania policji można mierzyć miesiącami!” – uważa prezes Reduty.
wPolityce.pl / Kresy.pl






























