W ukraińskim internecie pojawiło się nagranie, na którym widać jak jeden z liderów opozycji i były bokser Witalij Kliczko w zdecydowany sposób uspokaja demonstrantów pod siedzibą administracji prezydenta Ukrainy. Padły ostre słowa i równie zdecydowane gesty.
Ministerstwo Obrony Ukrainy przedstawiło reformę służby wojskowej, ale wielu żołnierzy nie widzi w niej realnej drogi wyjścia z armii. Według „Ukraińskiej Prawdy” największe kontrowersje budzi brak jasnej daty zwolnienia ze służby oraz konieczność podpisania nowych kontraktów przez osoby walczące od lat. (more…)
Deputowany Rady Najwyższej Ołeksij Honczarenko w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” powiedział, że „na Ukrainie od dawna jest wiele ulic i pomników Ukraińskiej Powstańczej Armii”, dlatego nie rozumie oburzenia” w Polsce po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. „Myślę, że to nie była przyczyna, tylko pretekst” — ocenił ukraiński polityk.
Polityk opozycyjnej Europejskiej Solidarności odniósł się w wywiadzie do kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich po decyzji prezydenta Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Stwierdził, że ukraiński prezydent mimo wszystko powinien udać się do Gdańska na konferencję.
„To nie była pierwsza tego typu decyzja władz Ukrainy. Szczerze mówiąc, nie rozumiem, dlaczego akurat ta decyzja wywołała tak burzliwą reakcję Polski. Myślę, że to nie była przyczyna, tylko pretekst. Na Ukrainie już od dawna mamy wiele ulic i pomników nawiązujących do Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Polska ma swoje spojrzenie na to i ja to rozumiem, ale dla Ukraińców UPA to bohaterowie, którzy walczyli o niepodległość Ukrainy. Powinniśmy się trzymać słów Jana Pawła II, który mówił: «Wybaczamy i prosimy o wybaczenie». Innego rozwiązania nie widzę. Nie możemy przepychać się o to, kto kogo i w jakich ilościach zabijał dziesiątki lat temu. To droga donikąd. Musimy więcej rozmawiać o przyszłości niż o przeszłości” — powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Honczarenko.
Po dwóch dniach od uruchomienia programu „Mikroretencja” w systemie zarejestrowano około 7 tys. wniosków — przekazał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Program przewiduje dotacje na instalacje służące do zbierania, magazynowania i wykorzystywania deszczówki.
Nabór w programie „Mikroretencja” rozpoczął się 22 czerwca 2026 roku. Wsparcie jest przeznaczone dla właścicieli, współwłaścicieli oraz użytkowników wieczystych domów jednorodzinnych. Wnioski przyjmują wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej.
Według informacji przekazanych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz NFOŚiGW dofinansowanie może wynieść do 90 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji, jednak nie więcej niż 8 tys. zł. Budżet programu wynosi 173 mln zł i pochodzi z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko.
W sierpniu Dania wyśle kompanię poborowych na Grenlandię. Żołnierze wezmą udział w ćwiczeniach Arctic Endurance — poinformowały duńskie Siły Zbrojne.
Według komunikatu Forsvaret chodzi o poborowych, którzy po sześciu miesiącach szkolenia podstawowego w Haderslev zostaną skierowani do działań prowadzonych na Grenlandii.
W działaniach mają uczestniczyć zarówno żołnierze zawodowi, jak i poborowi. Duńskie wojsko przedstawia wysłanie poborowych jako element nowego modelu służby wojskowej i wzmocnienia zdolności do działania w warunkach arktycznych.
Pracownik warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich twierdzi, że po zgłoszeniu nieprawidłowości zamiast ochrony spotkały go konsekwencje służbowe. Dwa miesiące po uzyskaniu statusu sygnalisty otrzymał wypowiedzenie. Ratusz i ZDM odpierają zarzuty, a sprawę analizuje Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich – poinformował Kanał Zero.
Sprawa dotyczy pana Piotra, specjalisty zatrudnionego w należącym do m.st. Warszawy Zarządzie Dróg Miejskich. Pracownik zgłaszał nieprawidłowości związane z funkcjonowaniem jednostki, w tym z procedurami dotyczącymi przejmowania, rejestracji i ubezpieczania porzuconych pojazdów.
Pracownik po zgłoszeniu nieprawidłowości uzyskał status sygnalisty, a dwa miesiące później stracił pracę. Biuro RPO sprawdza, czy istnieją podstawy do podjęcia działań z urzędu.
26 czerwca Kościół katolicki wspomina św. Zygmunta Gorazdowskiego, kapłana, społecznika i organizatora pomocy ubogim, związanego przede wszystkim ze Lwowem przełomu XIX i XX wieku.
Zygmunt Karol Gorazdowski urodził się 1 listopada 1845 roku w Sanoku, w rodzinie Feliksa Gorazdowskiego i Aleksandry z Łazowskich. W 1846 roku, podczas rabacji galicyjskiej, jako niemowlę miał uniknąć śmierci dzięki temu, że ukryła go opiekunka. Od młodości chorował na gruźlicę.
Uczył się w Przemyślu. W 1863 roku jako gimnazjalista wyruszył do powstania styczniowego. Po jego upadku wrócił do szkoły i w 1864 roku zdał maturę. Następnie rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Lwowskim, ale po dwóch latach przerwał je i wstąpił do seminarium duchownego. Święcenia kapłańskie otrzymał 25 lipca 1871 roku w katedrze lwowskiej.

























