Kliczko ostrzega przed zimową „apokalipsą” w Kijowie

Mer Kijowa Witalij ostrzegł przed scenariuszem „apokalipsy” dla stolicy Ukrainy tej zimy, jeśli rosyjskie naloty na infrastrukturę będą kontynuowane i powiedział, że chociaż nie ma teraz potrzeby ewakuacji ludzi, powinni być na to gotowi – przekazała w środę agencja prasowa Reuters.

Jak poinformowała w środę agencja prasowa Reuters, mer Kijowa Witalij ostrzegł przed scenariuszem „apokalipsy” dla stolicy Ukrainy tej zimy, jeśli rosyjskie naloty na infrastrukturę będą kontynuowane i powiedział, że chociaż nie ma teraz potrzeby ewakuacji ludzi, powinni być na to gotowi.

„Kijów może stracić prąd, wodę i ciepło. Może dojść do apokalipsy jak w hollywoodzkich filmach, kiedy ze względu na niską temperaturę nie da się mieszkać w domach” – powiedział agencji Reuters mer Witalij Kliczko.

Zobacz też: Kliczko ostrzega, że prądu może brakować w Kijowie miesiącami

„Jednak walczymy i robimy wszystko, co w naszej mocy, aby tak się nie stało” – powiedział. Według Kliczki od początku rosyjskiej inwazji 24 lutego zginęło 152 cywilnych mieszkańców Kijowa, a 678 budynków zostało zniszczonych.

Kijów nie ma wystarczającej liczby ogrzewanych schronów, aby pomieścić wszystkie 3,6 miliona mieszkańców w przypadku całkowitej awarii, a ludzie powinni być gotowi do ewakuacji, jeśli sytuacja się pogorszy, powiedział Kliczko. Przygotowano prawie 500 autonomicznych węzłów ciepłowniczych, „ale dla 3-milionowego miasta 500 punktów to nic” – powiedział.

„Jeśli nadal nie będzie dostaw energii elektrycznej, a temperatury na zewnątrz pozostaną niskie, będziemy niestety zmuszeni do odprowadzania wody z budynków” – powiedział. „W przeciwnym razie woda może zamarznąć i rozbić całą sieć wodociągową, a budynki będą wtedy całkowicie niezdatne do dalszego użytku”.

Zobacz też: Władze Kijowa rozważają częściową ewakuację mieszkańców na zimę

Kliczko wezwał mieszkańców do przygotowania awaryjnych zapasów żywności i wody, a także do posiadania odzieży i dokumentów gotowych do szybkiego wyjazdu w przypadku wyłączenia ogrzewania. Powiedział jednak, że obecnie nie ma potrzeby ewakuacji, ponieważ miasto miało tylko 20-procentowy deficyt energii, a warunki pozostały stabilne.

„W tej chwili w Kijowie jest ogrzewanie, jest elektryczność… wszystko działa, obecnie nie ma potrzeby” – powiedział Kliczko, ale dodał, że mieszkańcy powinni być przygotowani na „różne scenariusze”.

Zapytany, jakich elementów miasto potrzebuje obecnie najbardziej, burmistrz bez wahania odpowiedział: „nowego systemu obrony przeciwlotniczej”. Dodał jednak, że potrzebne są również „dziesiątki tysięcy” dodatkowych generatorów i termowentylatorów przemysłowych.

„Nasze potrzeby są obecnie dość znaczne i to tylko w Kijowie… W innych miastach, miasteczkach i wsiach ten (deficyt) jest dość duży”.

Kliczko powiedział, że ekonomiczny wpływ wojny na Kijów, który, jak powiedział, jest trudny do oszacowania, ale może wynieść „dziesiątki miliardów dolarów”, ograniczył zdolność administracji do utrzymania miasta. „Na dzień dzisiejszy nie ma budżetu na rozwój, nie naprawiamy dróg, nie inwestujemy w rozwój naszego miasta… wszystkie pieniądze idą na ochronę (naszego miasta)”.

Kresy.pl/Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz