Kibice Polonii Przemyśl przeciw koncertowi ukraińskiego zespołu Ot Vinta [+FOTO]

Stowarzyszenie Kibiców Polonii Przemyśl „Przemyskie Bractwo” w liście otwartym do prezydenta Przemyśla wzywa do odwołania koncertu grupy Ot Vinta z Równego. Wskazują, że jego członkowie „biorą czynny udział w gloryfikacji OUN-UPA”.

Przedstawiciele Stowarzyszenia Kibiców Polonii Przemyśl „Przemyskie Bractwo” w liście otwartym do prezydenta Przemyśla sprzeciwiają się występowi ukraińskiego zespołu „Ot Vinta” w tym mieście. Ma się on odbyć 2 lipca, przy okazji obchodów Nocy Kupały. Podkreślają, że lider grupy, Jurij Żurawel, a także inni członkowie zespołu „biorą czynny udział w gloryfikacji OUN-UPA”.Powołują się na fotografie członków zespołu „Ot Vinta” pod pomnikami Stepana Bandery.

„Dotacje Prezydenta Miasta Przemyśla, MSWiA oraz Województwa Podkarpackiego przeznaczone na organizację koncertu zespołu Ot Vinta mogą zostać odebrane jako propagowanie i popieranie zbrodniarzy”– czytamy w przekazanym wczoraj piśmie.

„W związku z powyższym, apelujemy do Prezydenta Miasta Przemyśla o podjęcie działań zmierzających do odwołania koncertu”– piszą przedstawiciele „Przemyskiego Bractwa”. Ich zdaniem bagatelizowanie sprawy może pogłębić konflikt polsko-ukraiński. „Pojednanie jest możliwe tylko wtedy, gdy zniknie banderowska symbolika, tak jak to się stało z symbolami nazistowskich Niemiec”– zaznaczono.

Jak podkreśla prezes Stowarzyszenia Kibiców Polonii Przemyśl „Przemyskie Bractwo” Robert Wróbel, lider zespołu „Ot Vinta” Jurij Żurawel nie kryje swoich sympatii do Stepana Bandery i OUN-UPA. „On utożsamia się z banderyzmem i jawnie go propaguje, podobnie jak cały zespół. To widać zarówno na profilu społecznościowym zespołu, jak i poszczególnych członków grupy. Takie osoby powodują wzrost nienawiści na tle narodowościowym w Przemyślu”– podkreśla Wróbel. Jego stowarzyszenie nie występuje przeciwko organizacji Nocy Kupały, ale uważa, że osoby propagujące banderyzm nie powinny być mile widziane ani w Przemyślu, ani w Polsce. Uważa, że zamiast „Ot Vinta” mógłby wystąpić jakiś inny ukraińsk zespół, którego członkowie nie identyfikują się z banderyzmem. „My absolutnie nie występujemy przeciwko mniejszości ukraińskiej”– podkreśla Wróbel.

Jak informuje „Przemyskie Bractwo”, w czwartek rano prezydent Przemyśla Robert Choma przekazał oficjalny list do Związku Ukraińców w Polsce, w którym apeluje o odwołanie koncertu zespołu Ot Vinta. Robert Wróbel potwierdził, że otrzymał taką infomrację z Urzędu Miejskiego w Przemyślu.

Ukraiński zespół „Ot Vinta” pochodzi z Równego na Wołyniu. Jurij Żurawel, lider grupy, jest również znanym rysownikiem. W swoich pracach stosował symbolikę banderowską i gloryfikował ją. Z okazji rocznicy urodzin dowódcy UPA Romana Szuchewycza opublikował na Facebooku jego portret. Członkowie zespołu są także widoczni na zdjęciach podczas rajdu rowerowego ku czci Bandery, a także pod jednym z jego pomników.

KRESY.PL

Czytaj kolejny artykuł
12 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jaro7
    jaro7 :

    Nie rozumiem dlaczego prezydent(ukrainiec) prosi o wycofanie koncertu ZUwP)pewnie chce miec alibii ze to nie on? To kto rządzi tym miastem? Choma czy banderowiec Tyma? Zakazać i tyle,a nie konsultować z przybudówka upa w Polsce czyli ZUwP.I czy nikt nie potrafi zrobic porzadku z tym Tyma

  2. przemyskipatriota
    przemyskipatriota :

    Jeśli dojdzie do tego koncertu to proponuje małą pikietę w jego czasie i tu apel do Rodaków – patriotów – przejedzcie licznie do Przemyśla pomóc nam w okazaniu sprzeciwu wobec ukraińskiego zbrodniczego nacjonalizmu, tylko w tym miejscu prośba – bez rozrób bo to nam tylko zaszkodzi ! Nieoficjalnie wiadomo ze na ten koncert wybiera się liczna grupa „fanów” zespołu z Ukrainy, dlatego nie możemy pozwolić by takie gloryfikowanie banderyzmu przeszło bez echa.

  3. piotrx
    piotrx :

    „Robert Choma przekazał oficjalny list do Związku Ukraińców w Polsce, w którym apeluje o odwołanie koncertu zespołu Ot Vinta..”

    Rzeczywiście brzmi to dziwnie , prezydent miasta wydaje chyba decyzję o zgodzie (lub nie) na organizację takiej imprezy bądz w przypadku zgody stawia określone warunki jakie muszą być podczas niej spełnione a nie apeluje do ZWUwP….?

  4. zefir
    zefir :

    „Przemyskie Bractwo”jest ewidentnie robione w konia przez prezydenta Przemyśla niejakiego Roberta Chomę.Tenże prezydent posiada kompetencje decyzyjne w sprawie braku zgody na popisy banderowskiego zespołu Ot Vinta i ewentualnie winien powiadomić Tymę o braku swej zgody na koncert tego zespołu w Przemyślu.Apelowanie do tymy przez Chomę to picerstwo dwóch banderowców,by decyzję sprzeciwu zgasić,opóżnić,zaś banderowskie przesłanie OT Vinta umożliwić.Pamiętajmy przy tym,że wszelkie „artystyczne”banderowskie oficjalne popisy w Polsce odbywają się na koszt polskiego podatnika,niezależnie od tego gdzie odbywają się.To nie tylko sprawa kasy prezydenta Przemyśla,czy woj.podkarpackiego.Ten banderyzm ukraiński w Polsce dotowany jest z budżetu w ramach tzw ochrony,zachowania i rozwoju tożsamości kulturowej mniejszości narodowych i etnicznych,oraz zachowania i rozwoju języka regionalnego.Przykładowo prezes ZUwP Tyma skonsumował z tego tytułu w 2015r budżetową kwotę 1372500 zł,w tym:-na działalność bieżącą ZUwP 210000zł,-działalność ukr.ośr.kultury 248000zł,-na wydawanie tygodnika „Nasze Słowo” 420000zł,-hury i zespoły artystyczne 142000 zł,-ukraiński Multimedialny Portal 50000zł,ukraińskie spotkania na pograniczach 42000zł,tyleż samo na dziecięce festiwale i konkursy,-na 200-tną rocznicę urodzin M.Werbyckiego 45000Zł,-25-lecie ZUwP 30000zł,dni kultury ukraińskiej 39000zł,program edukacji młodziey ukr. 33500zł,misteria kupalskie 22000zł,ukraińskie jarmarki 24000zł,-na rocznik Almanach Ukraiński 2015r 25000 zł.Oczywiście to tylko oficjalnie co z naszych podatków konsumuje bander Tyma. Doją nas jeszcze:ZU Podlasia,Towarzystwo Ukraińskie,najwięcej jednak Łemkowie,razem ok.4,3 mln zł/mniejszość ukraińską w 2015r.

  5. piotrx
    piotrx :

    Dot: Doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 250 K.K. oraz innych antypolskich działań.

    Przemyśl, 30.06.2016r.
    Stowarzyszenie Obrońców
    Pamięci Orląt Przemyskich
    ul. Kornela Ujejskiego 3
    37-700 Przemyśl

    Komenda Miejska Policji
    w Przemyślu
    ul. Boh. Getta 1
    37-700 Przemyśl

    Dot: Doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 250 K.K. oraz innych antypolskich działań.

    Stowarzyszenie Obrońców Pamięci Orląt Przemyskich w Przemyślu jest oburzone postawą przemyskiej Policji w dniu 26.06.2016r. podczas pochodu ukraińskich nacjonalistów w Przemyślu pod przykryciem „religijnej procesji”. Demonstrowana przez Policję wrogość do gromadzących się polskich patriotów, a ochranianie tych wrogich Polsce i Polakom bojówek
    nacjonalistów ukraińskich, jest postawą haniebną i nie godną munduru polskiego policjanta. Postawa policjantów jest tym bardziej niezrozumiała w świetle naszego listu z dnia 17.05.2016r. podpisanego wspólnie z innymi organizacjami, w których naświetlaliśmy prawdziwe tło tych corocznych demonstracji banderowskich w Przemyślu. Ani odpowiedzi na ten list ani podjętych działań ze strony Władz Miasta i Policji w kierunku ukrócenia tych banderowskich demonstracji nie podjęto.
    Ściągnięto za to do miasta setki policjantów, których zachowanie żywo przypominało nam represjonowanym działaczom „Solidarności” szturmy bojówek ZOMO. Widać, że wpływy nacjonalistów ukraińskich w przemyskiej Policji są ogromne,a polskich patriotów ma się za nic! W tej sytuacji te hordy postbanderowskie czują się bezkarnie i jawnie demonstrują swoją wrogość do Polski i Polaków.

    Przebieg tego marszu i zdarzenia zaistniałe w jego trakcie wskazują na szereg naruszeń polskiego prawa przez uczestników marszu i jego organizatorów. Oto niektóre z nich:

    1. Zaraz po wyjściu z kościoła garnizonowego (bezprawnie użytkowanego przez Ukraińców jako grekokatolicka katedra) demonstranci ukraińscy nie śpiewali pieśni religijnych lecz „hymn banderowski”. Co z tego, że na czele tego banderowskiego marszu szły osoby duchowne, którym powinno zależeć, by nadać temu marszowi przynajmniej pozory uroczystości religijnej, ale nikt nie przerwał tej banderowskiej pieśni. Jakże by mogli przerwać, skoro ich duchowni poprzednicy z lubością święcili noże „na Lachiw” (na Polaków). Gdzie była polska policja? Odpowiedź jest prosta – pilnowała polskich patriotów, by Ci nie mogli pokrzyżować planów tej banderowskiej zgrai. Ten „hymn” banderowski został ponownie odśpiewany na zakończenie
    tego, pożal się Boże, zgromadzenia.

    2. Osoby biorące udział w marszu często były ubrane w stroje o nazistowsko – banderowskich barwach czerwono – czarnycha „weterani” banderowscy z lubością demonstrowali na marynarkach odznaczenia banderowskie. Gdy polscy patrioci wskazali,
    otaczającym ich policjantom, te demonstrowane elementy strojów o czerwono – czarnych barwach, policja nie zareagowała. Rozgoryczeni postawą Policji Polacy dokonali obywatelskiego zatrzymania jednego z demonstrantów tych, zakazanych polskim prawem, barw czerwono – czarnych – Policja rzuciła się na Polaków – chroniąc te banderowskie symbole. Czy to brak wiedzy, czy instrukcje od przełożonych, którzy wtórują próbom polskich Władz o brataniu się z Ukraińcami, choć oni plują nam w twarz?!

    3. Na cmentarzu dowiedzieliśmy się, jacy to „goście” zaszczycili swoją obecnością tę „religijną procesję”. Poza prezesem Związku Ukraińców w Polsce, który to Związek razem z b-pem Martyniakiem został nazwany przez innego Ukraińca Wiktora Poliszczuka „piątą kolumną OUN-UPA w Polsce”, brali, gorąco witani, przedstawiciele takich ukraińskich organizacji nacjonalistycznych jak: „Swoboda”, „Nadsanie”, kilka oddziałów z woj. lwowskiego oraz tzw. „Prawy Sektor”. Te wszystkie organizacje (partie) demonstrują bez żenady, swoje banderowskie sympatie i zawziętą antypolskość. Organizacja „Nadsanie” słynie z ciągłego podnoszenia rewizji polskich granic i chęci przyłączenia Przemyśla do Ukrainy. Takich to „gości”, za zgodą polskich władz i policji zgromadziło to, upokarzające Polaków, zgromadzenie.

    4. Z ust Ukraińców biorących udział w przemarszu słyszeliśmy okrzyki „jeszcze Polska nie zginęła, ale zginąć musi” – parodiujące słowa hymnu polskiego. Czy Policja zareagowała – nie! Policja była zajęta pilnowaniem polskich patriotów.
    Doczekaliśmy się demokracji, nie ma co! W Warszawie grasują bojówki KODu, a w Przemyślu banderowcy! Tak trudno doczekać czasów, by organy porządku publicznego szły w jednym szeregu z patriotami polskimi.

    5.Szczytem bezczelności ze strony uczestników marszu było zachowanie Przewodniczącego Ukraińskiej Rady Ochrony Pomników Walk i Męczeństwa Światosława Szeremety (ranga ministra). Ten wysoki urzędnik państwa ukraińskiego wołał do Polaków „Kreml wam zapłacił pieniądze”. Podobne okrzyki maszerujący tłum kierował pod adresem innych Polaków: „Putin wam płaci”, „Przyszliście tu za pieniądze Putina”, itp. Te okrzyki padały także pod adresem Prezesa naszego Stowarzyszenia, który jako dziecko przeżył mordy UPA. Pan Szeremeta zaczął grozić koledze Majkowskiemu (którego nie było na demonstracji) o poważnych dla niego kłopotach na Ukrainie! Co na to Policja? Policja nie reagowała! Pan Szeremeta powinien mieć zakaz wjazdu do Polski.

    Opisane wyżej przypadki naruszenia polskiego prawa przez postbanderowskie bojówki są udokumentowane na filmach, są dowody świadków naocznych. Liczymy na zdecydowane śledztwo w tej sprawie, pociągnięcie winnych (także
    policjantów) do odpowiedzialności karnej, a w przyszłości do zakazania takich pochodów w Przemyślu.

    Zwracamy się do Organizacji Patriotycznych, Kresowych i Kombatanckich w Polsce o wsparcie nas w tym działaniu, by zmusić polskie Władze (w tym Władze m. Przemyśla) do zaprzestania tolerowania banderyzmu i ukrócenia ich samowoli w Polsce.

    Jedno z haseł niesionych przez polskich patriotów brzmiało „Banderowscyi ich dzisiejsi zwolennicy – precz z Polski”. To hasło powinno zobowiązywać wszystkie Polskie Władze.

    Za Zarząd:
    PREZES
    inż. Stanisław Żółkiewicz