Ustalenia szczytu NATO w Warszawie oznaczają bardzo wyraźne podniesienie poziomu bezpieczeństwa Polski – ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Według Kaczyńskiego “poprzeczka ryzyka jakiegokolwiek ataku” na kraj NATO nigdy wcześniej nie była tak wysoko.

Sukces jest wielki. Mamy zmianę zasadniczą i bardzo wyraźne podniesienie poziomu bezpieczeństwa naszego kraju. Mamy nowy etap w funkcjonowaniu Sojuszu, jego ożywienie. Można powiedzieć, w jakiejś mierze nawet reanimację. To jest coś, na co czekaliśmy i co podnosi i nasze bezpieczeństwo, i naszą pewność siebie– powiedział Kaczyński na konferencji prasowej.

Prezes PiS ocenił, że szczyt NATO jest sukcesem prezydenta Andrzeja Dudy i rządu Beaty Szydło, a w szczególności szefów MSZ, MSWiA i MON.

To są (…) ludzie, którzy dziś powinni być chwaleni i zapamiętani, bo naprawdę zrobili bardzo dużo– powiedział Kaczyński.

Prezes PiS podkreślił “ogromną decydującą rolę Antoniego Macierewicza”.

Antoni Macierewicz, który wielokrotnie pięknie wpisał się w polską historię, wpisał się w tę historię po raz kolejny– powiedział Kaczyński.

Kaczyński przypomniał, że w krajach bałtyckich, które kiedyś były częścią ZSRR będą teraz stacjonować wojska państw zachodnich.

To jest zmiana radykalna; bo było to porozumienie NATO-Moskwa, NATO-Rosja, które wykluczało przynajmniej w rozumieniu NATO tego typu rozwiązania. To ma znaczenie przede wszystkim polityczne, ale poprzeczka ryzyka jakiegokolwiek ataku została podniesiona radykalnie, bardzo, bardzo wysoko, nigdy wcześniej nie była tak wysoko postawiona – mówił Kaczyński.

PAP/KRESY.PL

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. rawen
    rawen :

    Już od dawno wiadomo, że po każdym szczycie NATO jego uczestnicy ogłaszają sukces. Tym razem może to być rzeczywista porażka. Dziennikarze już piszą, że najważniejsze decyzje już zapadły. Sojusz rozmieści na terenie Polski i państw bałtyckich cztery grupy batalionowe o liczebności ponad 1000 żołnierzy każda. W Polsce będą stacjonowali Amerykanie, na Litwie Niemcy, w Estonii Brytyjczycy, a na Łotwie Kanadyjczycy. Ale to prawdziwa bzdura.
    stałych baz w Polsce nie będzie dlatego, że nie zrobiono niczego, żeby infrastruktura militarna NATO mogła się przemieszczać na terytorium krajów Europy Środkowej i Wschodniej, to jedno. Jednak to, że kraje bałtyckie przez lata oszczędzały na obronności, to druga kwestia. Wszystkie oszukiwały same siebie i nas – ich sojuszników. Wydawanie mniej, niż kwota zalecana przez Sojusz, doprowadziło do tego, że nie tylko są tak jak były bezbronne, ale przede wszystkim, nie mają prawa oczekiwać, że ktokolwiek zrobi dla nich więcej w sprawie obrony, niż one są gotowe uczynić dla innych. Niestety to, co mogą zrobić, jest warunkowane ich praktycznie żadnymi możliwościami wojskowymi.
    Wymachiwania szabelka ciąg dalszy! Już widzę naszych dzielnych strategów z Panami Bronisławem „Szpicą”- Komorowskim, Zbigniewem „Bagnet na broń”- Bujakiem czy nawet Antonim Mgłą-Macierewiczem na czele wysyłających swoje dzieci i wnuków w roli “białoczerwonych cyborgów” do obrony wschodnich rubieży cywilizacji europejskiej. Za nic nie mogę sobie wyobrazić tłumów młodych Polaków oderwanych od zachodnich zmywaków, Smart i IPhonów, Facebooków i Twitterów zgłaszających się „na ochotnika” do komisji poborowych.
    Gdyby doszło do poważnej rozróby we Wschodniej Europie nasi wymachujący szabelką „mężowie stanu” wraz z rodzinami i batalionem „NATO-wskiej szpicy” stacjonującej w Polsce zmyliby się za ocean wskakując na pierwszy możliwy samolot. Oczywiście natychmiast po wylądowaniu – u boku Pana Sikorskiego i jego małżonki – czynnie włączyliby się do akcji udzielania wsparcia moralnego Rodakom bohatersko walczącym w Kraju.
    Polskie postokragłostołowe reżimy uczyniły z Polski wasala Ameryki. Nasi politycy przepoczwarzyli się w sparaliżowanych strachem i kompleksami chłopców na posyłki. Nie mogę już patrzeć na zdjęcia naszych serwilistycznie uśmiechających się prezydentów i premierów poklepywanych przez amerykańskich wiceprezydentów, kongresmenów i drobnych dyplomatów, ktorzy nie potrafią odroznić Słowacji od Słowenii i Gruzji od stanu Georgia.

    http://ndp.neon24.pl/post/132563,gen-miroslaw-rozanski-nato-wiecej-halasu-niz-konkretow