Liczba śmiertelnych ofiar mrozów na Ukrainie przekroczyła sto. Tej nocy pobity został kolejny rekord temperatury.
W zachodniej części Ukrainy temperatura spadła do -32 stopni Celsjusza. Najcieplej jest na Krymie, tylko -7 stopni. Jednak i tak w niektórych miejscach zamarzło Morze Czarne – zamknięto przeprawę promową do łączącą Kercz z rosyjskim Port Kawkaz.
W zatrważającym tempie rośnie liczba ofiar mrozów – w ciągu 24 godzin zmarło niemal 40 osób, przy czym ludzie umierają z wychłodzenia nie tylko na ulicach, ale także we własnych domach. Ze 101 ofiar, jedna czwarta zmarła w domu.
Z mrozów cieszą się za to milicjanci. W ciągu tygodnia w Kijowie nie ukradziono żadnego samochodu. Spadła liczba rozbojów, kieszonkowcy zniknęli z ulic i przenieśli się do restauracji i centrów handlowych. Ogółem od początku roku przestępczość spadła o 40 procent, a w ostatnim tygodniu o kolejne 20 procent.





























