Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko polecił milicji, SBU i prokuraturze sprawdzenie służby celnej, która, jego zdaniem, może zbierać dla swoich mocodawców „brudne pieniądze” na wybory.
Jak informuje korespondent UNIAN, prezydent wydał takie polecenie podczas narady na temat przeciwdziałania przemytowi i korupcji w sektorze bankowym.
Po krytyce polityki cenowej urzędu celnego, Juszczenko powiedział, że nie rozumie stanowiska organów, które powinny bronić porządku prawnego, zaś nie reagują na te fakty. “Nie wykluczam, że w służbie celnej, i to zwłaszcza dziś, może istnieć taka polityka, ponieważ siłom politycznym, które patronują tej służbie, są potrzebne czarne, przemytnicze pieniądze na wybory” – powiedział prezydent.
Korupcja w służbie celnej miała nasilić się jego zdaniem po ostatniej zmianie jej kierownictwa, dokonanego przez rząd Julii Tymoszenko.
Prezydent polecił także służbom sprawdzenie, jak odbywa się wwóz mięsa na Ukrainę. Według niego, koszt przywozu jednego kilograma mięsa na Ukrainę wynosi 1,5 dolara, podczas gdy w Rosji 2,1 dolara, a na Białorusi 2,2 dolara. “Mam pytanie do Prokuratury Generalnej: gdzie w służbie celnej pracują szachraje, którzy w ten sposób faktycznie rozpoczęli łańcuch korupcyjny na rynku mięsa na Ukrainie; dlaczego nie wszczęła dochodzenia? Prosiłbym: za dwa tygodnie udowodnijcie tą sprawę i powiedźcie, kto jest szachrajem w rządzie, w urzędzie celnym w tym przypadku” – powiedział.
Jednocześnie, Wiktor Juszczenko polecił prokuraturze sprawdzić regionalne urzędu celne, w szczególności: kijowski obwodowy, winnicki, połtawski, czerkaski, iwanofrankowski, krzyworoski i mikołajewski. Już przez cztery miesiące roku 2009 nie została wszczęta w tych urzędach żadna sprawa karna – zauważył prezydent.
tr/UNIAN/Kresy.pl




























