Jeszcze jeden projekt ustawy o pisowni nazwisk

W litewskim Sejmie został zarejestrowany jeszcze jeden projekt ustawy o pisowni nielitewskich nazwisk i imion, między innymi polskich, w dokumentach litewskich. Jego autorem jest poseł partii konserwatywnej Česlovas Vytautas Stankevičius.

„Mój projekt ustawy, w odróżnieniu od dwóch już istniejących, jest mniej zawiły i przewiduje używanie wszystkich znaków diakrytycznych” – powiedział radiu poseł Stankevičius.
Projekt ustawy Stankevicziusa zakłada m.in. używanie wszystkich znaków diakrytycznych w nazwiskach mających pochodzenie łacińskie, na przykład charakterystycznych też znaków dla języka polskiego, takich jak „ń”, „ś”, „ź” i innych.

Projekt, który wcześniej przygotował rząd przewiduje używanie w nazwiskach nielitewskich tylko znaków charakterystycznych dla języka łacińskiego – „q”, „w”, „x”, wyklucza jednak używanie znaków charakterystycznych dla poszczególnych języków.

Jest jeszcze jeden projekt ustawy o pisowni imion i nazwisk, który przygotował poseł partii konserwatywnej Rytas Kupčinskas. Zakłada on pisanie wszystkich nazwisk w litewskich dokumentach tożsamości wyłącznie w języku litewskim i litewską czcionką.

Obecnie sprawa pisowni nielitewskich nazwisk na Litwie, z inicjatywy parlamentu, znajduje się w Sądzie Konstytucyjnym.

Jak zaznaczył poseł Stankeviczius, wszystkie trzy projekty będą czekały na decyzję Sądu Konstytucyjnego. Gdy ona zapadnie, Sejm zadecyduje, który projekt będzie z nią najbardziej zgodny.

Zdaniem Stankevicziusa, „decyzja Sądu Konstytucyjnego będzie przychylna dla używania oryginalnego zapisu nazwisk”.

„Dzisiaj, w odróżnieniu od tego, co mieliśmy przed dziesięciu laty, sytuacja kardynalnie się zmieniła. Litwa jest członkiem Unii Europejskiej, NATO i innych organizacji międzynarodowych – to powinno być uwzględnione” – powiedział poseł Stankevičius.

Znad Wilii/Kresy.pl

forma płatności