Były kandydat na prezydenta z ramienia Zjednoczonej Partii Obywatelskiej (AGP) spotkał się z Aleksandrem Łukaszenką po zakończeniu konferencji prasowej prezydenta w Pałacu Republiki, podaje agencja Biełta.
Jednym z tematów rozmowy była kwestia zatrzymania przewodniczącego partii AGP Anatola Labiedźki, która zdaniem ex-kandydata była bezprawna. Według relacji rządowej państwowej agencji rozmowa przechodziła w dobrej atmosferze.
Po spotkaniu były kandydat opozycji powiedział dziennikarzom, że „gdy ludzie niszczą, wdzierają się do instytucji państwowej – to nie upiększa europejskiej kultury, i tych którzy w tym uczestniczyli.” Jego zdaniem ważne żeby teraz nie ukarać niewinnych.
Spotkanie Romańczuka z Łukaszenką pokazała państwowa białoruska telewizja. Ex-kandydat kilka dni przed wyborami poinformował, że zwrócili się do niego przedstawiciele administracji prezydenta z propozycją objęcia teki premiera. Romańczuk wtedy miał odmówić tłumacząc, że w białoruskim systemie politycznym premier nie ma prawie żadnych pełnomocnictw. Polityk wezwał władzę do rozpoczęcia dialogu z białoruskim społeczeństwem. W poniedziałek rano Romańczuk wystąpił przed dziennikarzami z oświadczeniem, w którym krytykował innych liderów opozycji: Nikołę Statkiewicza, Andrej Sannikaua i Witala Rymaszeuskiego, za jego zdaniem prowokacyjne zachowanie, które stworzyło zagrożenie dla tysięcy ludzi protestujących w Mińsku. Miało to jego zdaniem zniszczyć kruchy dialog jaki nawiązała Białoruś z międzynarodową społecznością.
W niedzielę do aresztu trafili wszyscy kandydaci opozycyjni oprócz Romańczuka i Wikatara Cieraszczenki, uważanego za kandydata podstawionego przez władzę. Romańczuk jest ekonomistą i pochodzi z polskiej rodziny.
belsat.eu





























