Dwie chińskie łodzie patrolowe wtargnęły na obszar Morza Wschodniochińskiego, które jest uznawane przez Tokio za wody terytorialne Japonii – podała w niedzielę japońska straż przybrzeżna. We wtorek rano chińskie jednostki nadal się tam znajdowały.

Japońska straż przybrzeżna poinformowała, że dwie chińskie łodzie patrolowe wtargnęły na obszar Morza Wschodniochińskiego, uznawanego przez Tokio za japońskie wody terytorialne. Chińskie jednostki przebywają tam najdłużej od ośmiu lat – poinformowała we wtorek stacja NHK.

Strona japońska informuje, że w niedzielę dwie łodzie patrolowe ChRL wpłynęły przed południem na wody, które otaczają kontrolowane przez Tokio sporne wyspy, nazywane przez Japończyków – Senkaku, a Chińczyków – Diaoyu. Strona japońska podaje, że chińskie jednostki usiłowały zbliżyć się do japońskiej łodzi rybackiej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Kolejne napięcia japońsko-chińskie na tle spornych wysp na Morzu Wschodniochińskim

Straż przybrzeżna Japonii wysłała na ten obszar swoje łodzie patrolowe. Ostrzegła także chińskie jednostki, aby odpłynęły w trybie natychmiastowym.

Mimo ostrzeżeń przebywały one w pobliżu spornego archipelagu jeszcze we wtorek rano. Jest to najdłuższe wtargnięcie odnotowane na tym obszarze przez Japonię od 2012 roku. Wówczas rząd w Tokio wykupił część wysepek z rąk prywatnych, przeciwko czemu ostro protestowały Chiny.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Rząd Japonii dopłaci przedsiębiorcom wycofującym produkcję z Chin

Japoński resort obrony zarzucił niedawno chińskim władzom, że podczas pandemii Covid-19 forsują swoje roszczenia terytorialne oraz usiłują m.in. „zmienić status quo na Morzu Wschodniochińskim”. W sprawozdaniu, które jest wydawane co roku, zwrócono uwagę na „nieustanne wtargnięcia”.

Zobacz także: Japonia odrzuciła propozycję USA wspólnego potępienia chińskiej ustawy w sprawie Hongkongu

www3.nhk.or.jp / Kresy.p

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz