Protestujący w Kijowie nie tracą nadziei, że umowa stowarzyszeniowa Ukrainy i Unii Europejskiej zostanie podpisana na szczycie w Wilnie. Przedstawiciele Brukseli mówią, że ostateczna decyzja ukraińskich władz będzie znana najpóźniej w piątek rano.

Wśród demonstrujących na placu Europejskim w Kijowie jest także opozycjonista i były minister spraw zagranicznych Borys Tarasiuk. W rozmowie z Polskim Radiem, nie wykluczył, że Wiktor Janukowycz zmieni jednak zdanie i umowa stowarzyszeniowa zostanie podpisana.
Borys Tarasiuk podkreśla przy tym, że nie wiadomo, co Bruksela zrobi z warunkami, które wcześniej stawiała Ukrainie. Jak zauważył nie przyjęto ustawy o prokuraturze, a rządząca Partia Regionów nie poparła żadnego rozwiązania umożliwiającego leczenie skazanych za granicą.
Od czwartku na Ukrainie trwają demonstracje. Najliczniejsze odbywają się we Lwowie i w Kijowie. Po południu do manifestantów w stolicy dołączyli studenci dwóch najważniejszych ukraińskich uczelni: Akademii Kijowsko – Mohylańskiej i Uniwersytetu imienia Szewczenki, którzy ogłosili strajk.
IAR/KRESY.PL
forma płatności