Jak podaje portal Haaretz, na początku tygodnia dwóch izraelskich policjantów otworzyło ogień do nieletnich chłopców. Mundurowi tym samym pogwałcili regulacje własnej jednostki.

Do dwóch incydentów, w wyniku których izraelscy policjanci postrzelili nieletnich, doszło na początku tygodnia we Wschodniej Jerozolimie – pisze portal. Według izraelskich przepisów policjanci nie mogą otwierać ognia w kierunku niepełnoletnich.

Do pierwszego wydarzenia doszło w poniedziałek, szesnastoletni chłopiec przebywając na szkolnym podwórzu został postrzelony w ramię. Policjant miał być widziany jak oddaje pięć strzałów w kierunku uczniów.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Drugi przypadek miał miejsce we wtorek, dziesięcioletni chłopiec został postrzelony stojąc na balkonie swojego mieszkania i obserwując starcie między Palestyńczykami i policjantami. Został ranny w rękę.

Izraelska policja tłumaczy się, że do incydentów doszło w wyniku rzucania przez chłopców kamieni w stronę funkcjonariuszy. Obaj młodzieńcy zostali przetransportowaniu do szpitali, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Nie są to odosobnione przypadki otwierania ognia przez izraelską policję w kierunku nieletnich.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak wcześniej informował nasz portal, we wtorek 11 lutego br. we Wschodniej Jerozolimie, policjant postrzelił chłopca gdy ten wybiegał ze sklepu z kanapkami. Mundurowy użył metalowych kul pokrytych gumą, medycy twierdzą jednak, że siła strzału była na tyle duża, że mogła spowodować poważne uszkodzenia mózgu.

Policjant przyznał się do użycia broni. Twierdzi on jednak, że nie celował w chłopca, a w mur. Chciał on w ten sposób skalibrować swoją broń. Jak przedstawia portal Haaretz, Izraelczyk miał nie wiedzieć, że postrzelił chłopca, myślał że uderzył go kamień rzucony przez innego Palestyńczyka.

Na tłumaczenia odpowiada ojciec dziecka. „To nie był przypadek” – mówił. „Policjant wiedział, że celuje między oczy z bliskiej odległości. To było stuprocentowo zamierzone”. W momencie wydarzenia, policja zatrzymywała mężczyznę, wzbudziło to zainteresowanie gapiów i to ta sytuacja miała doprowadzić do wystrzału. „Nikt nie rzucał kamieniami i nic nie robił” – kontynuował ojciec. „Policja zobaczyła dużo ludzi i zaczęła strzelać”.

Kresy.pl/Haaretez.com

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz