Izrael ogłosił w niedzielę, że odcina dostawy prądu do Strefy Gazy. Ma to zwiększyć presję na Hamas przetrzymujący nadal 59 uprowadzonych Izraelczyków.

Izraelski minister energii Eli Cohen nakazał Israel Electric Corporation natychmiastowe odcięcie dostaw prądu do Strefy Gazy. Ma to zwiększyć presję na Hamas przetrzymujący nadal 59 uprowadzonych Izraelczyków.

“Użyjemy wszelkich dostępnych narzędzi, by doprowadzić do powrotu zakładników i sprawimy, że [po wojnie] Hamasu nie będzie w Gazie” – oświadczył Cohen.

Przypomnijmy, że wcześniej Izrael wstrzymał wjazd wszelkiej pomocy humanitarnej do Strefy Gazy po zakończeniu pierwszej fazy rozejmu.

Izrael ogłosił, że przyjmie popieraną przez USA propozycję przedłużenia zawieszenia broni w Strefie Gazy na Ramadan i Paschę, w zamian za uwolnienie połowy pozostałych zakładników, co pierwotnie było przyporządkowane do drugiego etapu rozejmu.

Plan na pierwszy etap rozejmu zakładał, iż potrwa on 42 dni. Zaczął on obowiązywać 19 stycznia. W tym czasie wypełniono jego warunki. Wojska izraelskie wycofały się na perfyerie Strefy Gazy i dopuściły pomoc humanitarną oraz pozwoliły na powrót uchodźców do swoich domów bez osobistych kontroli.

Kikudziesięciu izraelskich zakładników zwolnionych przez Hamas zostało wymieniony na setki palestyńskich skazańców i aresztantów, których zwolnili z kolei Izraelczycy.

timesofisrael.com / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności