Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Kyryło Budanow przyjechał do Warszawy na rozmowy z przedstawicielami polskich władz. Głównym tematem spotkania w MSZ była decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”.
W piątek Kyryło Budanow, bliski współpracownik prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, spotkał się z sekretarzem stanu w MSZ Marcinem Bosackim. Tematem rozmowy była decyzja o nadaniu Odrębnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy honorowego miana „Bohaterów UPA”.
Według informacji przekazanych przez MSZ spotkanie odbyło się na prośbę strony ukraińskiej. Budanowowi towarzyszyli jego zastępcy: Iryna Wereszczuk i Serhij Kysłycia.
Dziś Kościół katolicki obchodzi uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, znaną w Polsce jako Boże Ciało. Wierni uczestniczą we Mszach świętych oraz procesjach eucharystycznych do czterech ołtarzy.
Boże Ciało należy do najważniejszych uroczystości w roku liturgicznym. Przypada w czwartek po uroczystości Trójcy Przenajświętszej. W centrum obchodów znajduje się wiara w rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii. Tradycyjna procesja z Najświętszym Sakramentem jest publicznym wyznaniem tej wiary.
Holenderskie Ministerstwo Obrony rozważa zastąpienie oprogramowania amerykańskiego cyberpotentata Palantira w ciągu najbliższych dwóch lat.
Ideę taką wyraził sekretarz stanu do spraw obrony Derk Boswijk powiedział 2 czerwca w Izbie Reprezentantów, jak przekazał portal Cybernews. Jednak Holendrzy zakładają, że dwa lata to minimalny czas na przygotowanie takiej zmiany, bez którego zmiana dostawcy tak wrażliwych i ważnych dla państwa usług podważałaby bezpieczeństwo narodowe.
Boswijk twierdził jednocześnie, że Palantir jest używany jest przez organy holenderskiego państwa od 2010 roku w zakresie „bardzo ograniczonym, podzielonym na sekcje i na małą skalę”.
Były wysoki rangą funkcjonariusz ukraińskiej policji Wołodymyr B. został zatrzymany w Polsce pod zarzutem próby wręczenia korzyści majątkowej urzędnikowi publicznemu w Warszawie — podało TVP World. Prokuratura Krajowa przekazała, że sprawa nie dotyczy szpiegostwa ani aktów sabotażu. (more…)
Czarnogóra chce zostać 28. państwem Unii Europejskiej w 2028 roku i pozostaje najbardziej zaawansowanym kandydatem w negocjacjach akcesyjnych. Podgorica otworzyła wszystkie 33 rozdziały negocjacyjne i zamknęła 14, ale nadal musi wykazać postępy w sądownictwie, praworządności i walce z korupcją.
Czarnogóra liczy około 630 tys. mieszkańców. Jej przyjęcie byłoby dla Unii Europejskiej znacznie prostsze niż akcesja większych i bardziej problematycznych kandydatów, w tym Ukrainy. Warunkiem pozostaje jednak zakończenie negocjacji i ratyfikacja członkostwa przez wszystkie 27 państw UE – pisze Reuters.
„Czarnogóra jest najbardziej zaawansowanym krajem kandydującym w negocjacjach akcesyjnych” — poinformowała komisarz UE ds. rozszerzenia Marta Kos.
Szef rosyjskiej administracji na Krymie, Siergiej Aksjonow ogłosił w czwartek, że od tego dnia nie będzie można kupić na półwyspie benzyny bez posiadania odpowiednich talonów.
„Począwszy od dziś sprzedaż benzyny za gotówkę będzie całkowicie ograniczona przez kilka dni. Talonów do sprzedaży na rynku nie ma i w najbliższym czasie nie będzie. Paliwo będzie sprzedawane na podstawie wcześniej zakupionych bonów po 20 litrów na rękę” – Aksjonow napisał na swoim kanale na rosyjskim serwisie społecznościowym Max, co przytoczyła agencja informacyjna Interfax.
Według szefa rosyjskich władz Krymu, wszystkie służby komunalne, karetki pogotowia, organy ścigania i transport publiczny są w pełni zaopatrzone w paliwo. We władzach regionów nałożono ograniczenia na używanie służbowych środków transportów, ograniczając liczbę pojazdów do jednego na regionalne ministerstwo.
Ten mały kraj może ruszyć lawinę.
tagore
już raz ruszyli, tak że niektórzy jeszcze nie są w stanie się doliczyć swojej kasy
Dudusie założyły na Islandii prywatne banki, świadomie źle nimi zarządzały, transferowały kapitały, kradły rentę emisyjną społeczeństwu… i a jak przyszło do ogłoszenia baknructwa liczyły, że Islandia weźmie koszty ich szwindli na siebie. A teraz Duduś krzyczy Aj Waj, złodziejstwo.
weź pigułkę człowieku, bo bzdety takie opowiadasz, że zęby bolą. poczytaj trochę o powodach kryzysu finansowego na Islandii, a dopiero poźniej opowiadaj te swoje bajeczki
http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=CELEX:E2012C0290
zupełnie jak z bankructwem Rosji hehehe, nadal czekam na twoją odpowiedź, ale chyba się nie doczekam
Kto użytkowników obraża, odpowiedzi oczekiwać nie może.
Dudusiowi nie ma co odpowiadać, bo on blefuje zasypując forum unijną makulaturą ####### Islandia nie dość, że nie pokryła z budżetu strat prywatnych banków (analogie do Grecji są w tym przypadku chybione, prędzej do Irlandii), to jeszcze ucina możliwość robienia takich geszeftów w przyszłości. WAŻNE: Islandczycy idą dalej. Wyjasniam w cyzm rzecz. Większość nieświadomych obywateli myśli, że bank pożycza pieniądz zdeponowany przez kogoś innego. A Gucio prawda. Bank pożycza 10 razy więcej niż ma w “skarbcu”. W momencie udzielenia pożyczki zachodzi KREACJA NOWEGO PIENIĄDZA. W ten sposób cały świat pracuje na spłatę urojonych pożyczek. Zabrać Srulom ten mechanizm a będą NICZYM. Ich banki przestaną być panami życia i śmierci decydującymi czy dany kraj rozwija się czy nie, a staną się zwykłymi kantorkami. Dlatego forumowy Srulek atakuje Islandczyków. Z okradanych chce zrobić złodziei. Wyjątkowo perfidna część ludzkości z tych Srulków. (polecam wiersz Tuwima o Srulkach).
Fakt, że Islandię „pozamiatano” i nie urządzono cyrku jak z Grecją jest więcej niż zastanawiający, warto się dogrzebać do prawdy. Islandia jest o tyle specyficznym krajem, że nie stanowi żadnej większej atrakcji ani ekonomicznej, ani surowcowej, ani też turystycznej, w każdym razie nie takiej jak Grecja. Idealnie nadawał się ten kraik na przetestowanie mechanizmu „Dług” i być może idealnie została wpadka zakamuflowana.
Islandczycy sprawili, że rząd, który aprobował pod dyktando światowej finansjery zubożyć islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie “przerabianym” przez Grecję podał się w komplecie do dymisji! Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane i mieszkańcy zdecydowali jednogłośnie zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii. Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego spisania konstytucji. I to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy, która doprowadziła Islandię do aktualnego załamania. Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione?
Odpowiedź na to pytanie prowadzi do kolejnego
pytania: Co by się stało, gdyby reszta
europejskich narodów wzięła przykład z Islandii?
Oto krótka chronologia faktów: Wrzesień 2008 roku:
nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii, Glitnir Banku, w wyniku czego giełd zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju.
Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu, a następnie przedterminowe wybory. Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków) wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent.
W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji. Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum w powyższej sprawie. Luty 2010 roku:
prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących opowiada się za niespłacaniem tego długu. W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii. W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co “przerobionej lekcji”. W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności partyjnej spośród 522, którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej
“25%u2033 – poza nieposiadaniem żadnej książeczki partyjnej – była pełnoletniość oraz przedstawienie 30 podpisów popierających ich osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma się zakończyć przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach przygotowanej przez nią “Magna Carty”. Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście
– NIE! W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz niezależności narodowej i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się Systemowi. Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się stało, i uczynić z tego “legendę” przekazywaną z ust do ust. Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno informacyjnej służącej interesom ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji.
“być może”? ale gdzie oprócz chronologii fakty? bo jakoś nie znajduję w tym wypracowaniu
P. Jerzyjj: Dziękuję za ten merytoryczny wpis pełen ciekawych faktów.
Żadna rewolucja.Tylko skrajny-globalizm.Taka sama, jak z orbanem w Budapeszcie.
Na przykładach działań islandzkiej i węgierskiej demokracji widzimy, że przeciwstawienie się globalistycznej dominacji międzynarodowego oligarchatu jest możliwe, przynajmniej narazie. Po jakimś czasie w Budapeszcie i Reikjaviku mogą zostać wykryte jaczejki Al Kaidy i lotnictwo NATO rozpocznie bombardowanie Węgier i Islandii tak jak to zrobiło w Jugosławii.