Śledczy Instytutu Pamięci Narodowej wciąż zbiera materiały obciążające przyrodniego brata redaktora naczelnego Gazety Wyborczej.

Stefan Michnik jako sędzia orzekał m.in. w spreparowanych przez komunistyczny reżim sprawach przedwojennych oficerów Wojska Polskiego. Właśnie za to IPN chce pociągnąć na stale mieszkającego w Szwecji Michnicka do odpowiedzialności. Były to odpryski wielkiego procesu o domniemany spisek w wojsku, tzw. sprawy Tatara z początku lat 50. Wtedy też sędziowie wśród których był Stefan Michnik skazali na karę śmierci mjr. Zefiryna Machallę oraz mjr. NSZ Karola Sęka. Brat redaktora naczelnego „Wyborczej” zasiadał również w składach sądów, które wydały wyroki śmierci m.in. na płk. Maksymiliana Chojeckiego i płk. Bronisława Maszlankę. Wszyscy zostali rehabilitowani po 1956 r.

Śledczy już wcześniej chcieli postawić Michnika przed sądem za czyny z lat 1951-53. W 2010 roku sąd orzekł tymczasowy areszt wobec Stefana Michnika. Nie doszło jednak do realizacji tego orzeczenia, z uwagi na pobyt Michnika w Szwecji. Kraj ten odmówił podporządkowania się również Europejskiemu Nakazowi Aresztowania, ponieważ według szwedzkiego prawa zarzuty przedawniły się, a były sędzia jest obywatelem Szwecji.

IPN wciąż jednak zbiera dokumenty, które nie mogły być odrzucone przez Szwedów. Według informacji Wirtualnej Polski IPN sprawdzając archiwalne postępowania karne znajduje ślady zachowań kpt. w st. spocz. Stefana Michnika, które mogą posłużyć jako podstawę do aresztowania.

kresy.pl / wp.pl / wprost.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz