Uchodźcy przebywający w berlińskim obozie skarżą się na warunki mieszkaniowe oraz niskie kieszonkowe, które otrzymują. Nie chcą także by cokolwiek im narzucano, w tym obcą kulturę i normy.

Imigranci mieszkający w obozie na były lotnisku Tempelhof skarżą się na warunki w jakich muszą mieszkać. Reporter dziennika ABC, który z nimi rozmawiał twierdzi, że są oni rozczarowani i zawiedzeni tym co otrzymali w Niemczech.

Mieszkamy w ogromny tłoku. Pokoje są przepełnione. Często mieszka w nich po kilka rodzin. W moim jest siedem osób. Nie tylko Syryjczycy. Jest też chociażby Irakijczyk. Problem jest z toaletami, bo nikt ich nie sprząta i musimy stać w ogromnych kolejkach, a trzeba tam iść, na zewnątrz, 10-15 minut. I swoje odczekać-powiedział reporterowi jeden z uchodźców.

Imigranci nie chcą także europejskiego jedzenia i uczenia ich europejskich norm kulturowych. Nie odpowiadają im także zbyt niskie, ich zdaniem, kieszonkowe wynoszące 100 euro na miesiąc.

Trzeba przypomnieć, że imigranci otrzymują wszystko za darmo. Mają jedzenie, opiekę lekarską, dach nad głową a nawet ubrania które otrzymali w darze.

RMF24.PL/KRESY.PL

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz