Gruzińska opozycja jednoczy siły przeciwko prezydentowi Micheilowi Saakaszwilemu. Lider ugrupowania Porozumienie dla Gruzji oraz były ambasador przy ONZ, Irakli Alasania, zapowiedział ogólnonarodowe referendum w sprawie przedterminowych wyborów prezydenckich.
Od kilku dni, 12 opozycyjnych partii zbiera podpisy pod wnioskiem o ustąpienie Saakaszwiliego z urzędu. Alasania wskazywany jest przez niezależnych ekspertów jako ewentualny następca Micheila Saakaszwilego. Irakli Alasania odcina się jednak od działań niekonstytucyjnych.
Opozycyjny polityk uważa, że konieczne jest rozpisanie ogólnonarodowego referendum w sprawie przedterminowych wyborów prezydenckich. Ugrupowanie Alasani już raz zwróciło się do Micheila Saakaszwilego z apelem o ogłoszenie referendum. Prezydent nie odpowiedział podkreślając w swoich publicznych wypowiedziach, że – przedterminowe wybory zdestabilizują kraj.
Tego samego zdania jest lider partii chrześcijańskich demokratów Georgij Targamadze który uważa, że żądanie natychmiastowego ustąpienia prezydenta doprowadzi do chaosu w Gruzji.
Opozycja zamierza w marcu prowadzić we wszystkich regionach Gruzji akcje informacyjne, zbierać podpisy pod wnioskiem o ustąpienie prezydenta i w kwietniu zorganizować wielotysięczną demonstrację w centrum Tbilisi. Według Targamadze tego typu akcje mogą doprowadzić do rewolucji. Zdaniem polityka, ludzie będą wychodzić na ulice i protestować, a Saakaszwili nie odejdzie, co wywoła frustrację i doprowadzi do rozruchów i może nawet przewrotu. Taki scenariusz jest niekorzystny dla Gruzji, która chce uchodzić w świecie za kraj stabilny o rozwijającej się demokracji.
Opozycyjny polityk uważa, że wszystkie siły polityczne w kraju powinny skoncentrować się na przezwyciężeniu dwóch kryzysów: rosyjskiego i ekonomicznego.
IAR/mb





























