Grecki parlament debatuje dziś nad losem programu oszczędnościowego narzuconego temu krajowi przez Komisję Europejską, Europejski Bank Centralny i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Przeciw niemu zwrócili się nawet członkowie rządu Alexisa Ciprasa.

“Jest niemożliwym być członkiem tego rządu” – napisała wiceminister finansów Nadia Walawani, zgłaszając swoją dymisję premierowi Alexisowi Ciprasowi. Walawani zdecydowanie sprzeciwiła się dalszym podwyżkom podatków a także programowi szybkiej prywatyzacji mienia państwowego, co zakłada program Trojki przyjęty przez Ciprasa 11 lipca, tydzień po tym gdy Grecy odrzucili takie warunki w referendum.

Jeszcze 6 lipca zrezygnował minister finasnów Janis Warufakis. Jak wówczas mówił, chciał ułatwić negocjacje greckiemu premierowi negocjacje z Trojką, ale z jego wywiadu jakie udzielił wczoraj australijskiemu radiu ABC wynika, że sprzeciwiał się defetyzmowi panującemu w gabinecie Ciprasa.

Tymczasem w Grecji trwa dziś strajk generalny ogłoszony przez związki zawodowe sprzeciwiające się programowi Trojki. Głosowanie przeciw niemu zapowiedzieli już deputowani koalicyjnej partii “Niezależni Grecy” oraz co najmniej kilkunastu członków partii Ciprasa – SYRIZY.

reuters.com/kresy.pl

forma płatności