Sobotnie ataki na dwie wielkie saudyjskie rafinerie spowodowały największy wzrost cen ropy na londyńskiej giełdzie od 1991 roku.

W sobotę nad ranem doszło do ataku na dwie wielkie saudyjskie rafinerie Bukajk i Churajs. Atak, za który wziął na siebie odpowiedzialność ruch polityczno-wojskowy jemeńskich szyitów, Ansarullah, doprowadził do poważnych zniszczeń w obu zakładach. Możliwości produkcyjne saudyjskiego przemysłu naftowego zostały zredukowane o ponad połowę, co równa się 5 proc. światowej podaży. Atak wywołał bardzo silną reakcję na światowych rynkach ropy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak podał w poniedziałek portal Business Insider, cena baryłki ropy Brent na londyńskiej giełdzie w czasie kilkunastu sekund po otworzeniu targów podrożała aż o 19 proc. czyli o około 12 dolarów., do 71,95 dol. za baryłkę. Był to największy procentowy wzrost ceny ropy na londyńskiej giełdzie od 1991 r.

Duży wzrost ceny surowca nastąpił także na giełdzie w Nowym Jorku. Baryłka ropy WTI podrożała w poniedziałek rano do 60,10 dol. czyli o 9,75 proc. Początkowy wzrost ceny był tak szybki, że notowania wstrzymano na dwie minuty.

Business Insider cytuje komentarz Grzegorza Maziaka, analityka rynku paliw – „Skokowy wzrost cen ropy to z jednej strony efekt fizycznego ograniczenia dostępności surowca, ale napędza go też ryzyko związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Ze strony amerykańskiej administracji szybko popłynęły sugestie, że kierunek ataku oraz poziom zaawansowania i jego precyzja wskazują na to, że odpowiedzialny za niego jest Iran”. Maziak uważa, że będzie to mieć wpływ na portfele Polaków – „Gwałtowne zmiany notowań na giełdach naftowych przełożą się na dynamiczny wzrost cen na hurtowym rynku paliw w Polsce.Jutro w cennikach krajowych producentów spodziewamy się podwyżek rzędu kilkudziesięciu złotych”. Według analityka ceny paliw już około 20 września mogą być droższe o 10 groszy za litr.

businessinsider.com.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz