Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
23 lipca Kościół katolicki obchodzi święto św. Brygidy Szwedzkiej – średniowiecznej mistyczki, założycielki zakonu brygidek i jednej z patronek Europy. Zanim rozpoczęła działalność religijną, przez blisko trzy dekady była żoną, matką ośmiorga dzieci i osobą zaangażowaną w pomoc ubogim.
Brygida urodziła się w 1303 roku w Finsta, w szwedzkiej prowincji Uppland, w rodzinie arystokratycznej spokrewnionej z dynastią panującą. Od najmłodszych lat wychowywano ją w głębokiej wierze. Jako młoda dziewczyna poślubiła Ulfa, zarządcę jednego z okręgów Królestwa Szwecji.
Małżeństwo Brygidy trwało 28 lat. Urodziło się w nim ośmioro dzieci, wśród nich późniejsza święta Katarzyna Szwedzka. Brygida troszczyła się nie tylko o wychowanie potomstwa, lecz także o rozwój religijny całego domu. Benedykt XVI przedstawiał jej rodzinę jako przykład prawdziwego „Kościoła domowego”.
Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie wydał decyzję środowiskową dla rozbudowy Lotniska Chopina i nadał jej rygor natychmiastowej wykonalności. Inwestycja o wartości około 940 mln zł ma zwiększyć przepustowość portu do ponad 30 mln pasażerów rocznie i zakończyć się w 2029 roku.
Polskie Porty Lotnicze poinformowały w piątek, 24 lipca, że decyzja dotyczy rozbudowy i przebudowy infrastruktury warszawskiego lotniska. Nadanie jej rygoru natychmiastowej wykonalności pozwala spółce bez zwłoki przejść do kolejnych etapów przygotowania inwestycji.
Jak przekazały PPL, decyzja otwiera drogę między innymi do modernizacji terminala pasażerskiego oraz wydłużenia pirsu południowego.
Na Morzu Śródziemnym uzbrojeni żołnierze działający w ramach unijnej operacji IRINI podpłynęli szybkimi łodziami do tankowca „MV South Star” i weszli po drabinach na jego pokład. Działania zespołu abordażowego zabezpieczał z powietrza śmigłowiec.
W poniedziałek unijne służby sprawdziły przynależność państwową tankowca podejrzewanego o transport rosyjskich paliw i ukrywanie pochodzenia ładunków.
On July 20, Op. IRINI 🇪🇺 conducted a flag verification boarding of EU sanctioned MV SOUTH STAR in #Med #HighSeas in compliance with Art. 110 of #UNCLOS 🇺🇳. #IRINI supports EU efforts to counter the #RussianShadowFleet pic.twitter.com/PTTyTYNVYr
Nagranie interwencji łódzkich policjantów wobec kierowcy z Ukrainy wywołało burzę w internecie. Policja odpowiada, że sprawa nie jest nowa, a mężczyzna został przekazany Straży Granicznej i deportowany z Polski. (więcej…)
Nova Post, należąca do ukraińskiej grupy logistycznej Nova, nawiązała współpracę z Orlen Paczką. Dzięki umowie firma uzyska dostęp do kolejnych 15 tys. punktów odbioru i nadania przesyłek w Polsce. (więcej…)
MSZ Białorusi przekazało polskiej stronie informacje o rzekomo przygotowywanym zamachu terrorystycznym na terytorium Polski. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych zapewnił, że polskie służby nie bagatelizują żadnych sygnałów o zagrożeniach. (więcej…)
„a nawet rynku polskiego” – NAWET ? Przede wszystkim z naszego rynku! Państwowe gospodarstwo pasieczne przeprowadziło badanie, z którego wynika, że w Polsce SIĘ NIE DA produkować i sprzedawać miód konkurencyjny cenowo z ukraińskim, tak by było to dochodowe finansowo. A z Ukrainy co roku sprowadzane są tysiące ton miodu, czyli miliony kilogramów, gdy statystyczny Polak spożywa mniej niż pół kilograma rocznie. W Polsce jest ponad 70 000 pszczelarzy.
Instytut Ogrodnictwa w Puławach, w danych za 2017 rok podaje:
– koszt produkcji 1 kg miodu w pasiece zawodowej w Polsce : 14,80 zł
– koszt produkcji 1kg miodu w pasiece amatorskiej : 20,40 zł
– średnia cena importowanego miodu z Ukrainy 1,6 euro czyli : 6,90 zł
W 2017 importowano do Polski 8 960 400 kg miodu z Ukrainy.
Sprawdzać skrupulatnie jakość miodu sprowadzanego z Ukrainy.
W razie odstępstw od norm UE karać dostawców i zamknąć dostęp do rynku UE.
Nie da się za cenę 6,90 zł/kg wyprodukować naturalnego, zdrowego miodu.
Melasę n-tej jakości Ukraińcy nam sprzedają?, karać i do pierdla tych co kupują.
@Tutejszym Wszystko się sprowadza do tego ile chcą zarobić. Jak nasz pszczelarz ma 100 uli, średnio malutko niech ma z ula 10kg na rok – czyli 1000 kg. I niech sobie kalkuluje że 3000 zł brutto chciałby zarabiać – czyli rocznie 36 tys. To te 1000kg przełoży się na 36zł za kg. Oczywiście jest to potężnie uproszczone. Ale ukrainiec jak sobie ustawi cel 500zł miesięcznie, czyli 6 tys rocznie to wychodzi mu 6zł za kg.
Do tego jeszcze jest to że im się chce hobbistycznie, u nas już nie. Wszędzie piszę że nie opłaca się hodować pszczół przy mniej niż 80 ulach…
Podejrzewam że 80% zbioru na ukrainie to hobbistyczne skupy z kilko ulowych gospodarstw.
Jak chcą konkurować, a nie mogą ceną to muszą profesjonalnością, dużymi zbiorami i na większą skalę – do czego z roku na rok i tak idzie.
W PRL kiedyś duża produkcja była królików, ale nie przemysłowo – skup po kilka królików ze zwykłych domków – ale skala była.
@Pol_AK
To nie tak wygląda. Na Ukrainie jest właśnie wielkotowarowa produkcja, a u nas nie. Tam są olbrzymie gospodarstwa po kołchozach i np jak sieją rzepak to od razu na działkach kilkaset hektarowych (z tego co widziałem na południowej Ukrainie to działki mają chyba tysiące hektarów), do tego urodzajna ziemia, więc każdy kwiat lepiej nektaruje-„mioduje”, a klimat bardziej kontynentalny-lepszy. U nas działki są małe, ziemia i klimat nie tak dobre. Ten sam Instytut w Puławach podaje, że średnia produkcja z ula w Polsce w pasiece zawodowej to 30 kg, amatorskiej 10kg (w moim województwie 9kg). Na Ukrainie 100 kg z ula. Poza tym podane wcześniej ceny to jest KOSZT !! Musisz kupić węzę, cukier, lekarstwa, matki, narzędzia, paliwo, opłacić podatki i składki, amortyzować koszt ula, dolicz słoiki, pracownię czy samochód, a gdzie jakaś robocizna.
Jak by nie patrzeć to miód z Ukrainy będzie ównie dobry jak nasz, tyle że tańszy?.
U mnie jeden ul produkuje miód na potrzeby dzieci i wnuków.
Może się mylę, ale zaufaniem dażę miód tylko z naszej puszczańskiej pasieki.
Spożycie w Polsce jest niewielkie, udział w budżecie rodzinnym niewielki.
U mnie ok. 10 kg. miodu, dla mnie gryczany, dzieciaki tylko do herbaty.
@Tutejszym
@Tutejszym
NIE. Miód z Ukrainy NIE jest równie dobry jak nasz.
@Tutejszym
Do jakości miodu obowiązują przede wszystkim normy krajowe na zawartość wody w miodzie. Ale te normy były ustanawiane dawno temu, gdy nie spodziewano się wielkich ilości miodu z obcych krajów, czy kontynentów. Dzisiaj potrzeba też innych kryteriów, których brak, a więc praktycznie miodu się nie sprawdza.
Nie byłoby najgorzej, gdyby chodziło tylko o jajka, miód i jabłka (w 2014 byliśmy ich światową potęgą eksportową jabłek, a dzisiaj -5 lat później- branża jest w likwidacji, a Polska już sama importuje jabłka z Ukrainy). Podobnie jest w prawie całym rolnictwie.