Zachód jest coraz bardziej zaniepokojony pogłębianiem współpracy gospodarczej między Turcją a Rosją. Bierze pod uwagę podjęcie działań przeciw Ankarze, jeśli będzie ona pomagać w unikaniu sankcji nałożonych na Moskwę – pisze w sobotę Financial Times.

Gazeta powołuje się na sześciu zachodnich urzędników, którzy powiedzieli, że są zaniepokojeni zobowiązaniem do rozszerzenia współpracy w zakresie handlu i energii, które złożyli w piątek prezydenci Recep Tayyip Erdogan i Władimir Putin. Jeden z unijnych urzędników wskazał, że UE „coraz dokładniej” monitoruje współpracę turecko-rosyjską. Wiąże się to z obawami, że Turcja „coraz bardziej” staje się platformą dla handlu z Rosją. Inny opisał zachowanie Turcji wobec Rosji jako „bardzo oportunistyczne”. „Próbujemy sprawić, by Turcy zwrócili uwagę na nasze obawy” – powiedział.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5424.39 PLN    (24.65%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Financial Times przypomina, że USA wielokrotnie ostrzegały, że uderzą za pomocą „sankcji wtórnych” w kraje pomagające Rosji w unikaniu sankcji. UE jest w opisywanej sprawie bardziej powściągliwa. Gazeta zwraca uwagę, że w czerwcu wiceminister skarbu USA ostrzegł tureckich urzędników, aby nie stali się kanałem dla nielegalnych rosyjskich pieniędzy.

Medium powołuje się na wysokiego rangą urzędnika UE, który ostrzegł, że kraje unijne mogą wezwać swoje firmy i banki do wycofania się z Turcji, jeśli Erdogan będzie realizował ustalone w piątek zobowiązania.

Dziennik zwraca uwagę, że Turcja jest członkiem NATO i jeśli zagraniczne firmy posłuchają się tego, może to sparaliżować jej gospodarkę.

„Istnieją bardzo znaczące interesy gospodarcze, które prawdopodobnie mocno walczyłyby przeciw takim negatywnym działaniom” – podkreśla inny unijny urzędnik. Także inne źródła gazety zaznaczyły, że może być to ciężkie w sensie praktycznym.

Niektóre kraje UE mogłyby podjąć jednak samodzielne działania w opisywanym zakresie.

Trzech europejskich urzędników poinformowało, że w Brukseli nie było jeszcze żadnych oficjalnych dyskusji na temat kroków przeciw Turcji.

Putin i Erdogan spotkali się w piątek w Soczi na południu Rosji. Po zakończeniu rozmów politycy wydali wspólne oświadczenie, w którym wyrazili gotowość pogłębienia współpracy obu krajów „pomimo obecnych wyzwań na arenie regionalnej i globalnej”.

Zobacz także: The Washington Post: Rosja chce wykorzystać Turcję do obejścia sankcji

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył w sobotę, że podczas piątkowej rozmowy z Władimirem Putinem w Soczi zaproponował mu spotkanie w Stambule z przywódcą Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Erdogan zadeklarował, że Turcja będzie nadal „rozwijać dialog z Rosją”. Turecki prezydent nazwał Rosję „czarnomorskim sąsiadem”.

Przywódca Turcji potwierdził, że jego kraj będzie płacił Rosji za dostawy gazu częściowo w rublach. Nie wskazał przy tym wielkości tych transakcji. W 2021 roku na Rosję przypadała około jedna czwarta ropy i około 45 proc. gazu w imporcie surowców do Turcji.

Erdogan przekazał, że rozmowy z Putinem dotyczyły także rozszerzenia możliwości przyjmowania przez banki w Turcji rosyjskich kart płatniczych. Zadeklarował też, że Ankara chce zwiększyć obroty handlowe z Rosją do poziomu 100 mld USD rocznie i rozwijać współpracę w sektorze energetyki, handlu oraz turystyki.

Zobacz także: Turecki eksport do Rosji bije rekordy. Najwyższa wartość od 2010 roku

ft.com / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz