Według Forbesa na Ukrainie odnotowano największą liczbę zniszczonych rosyjskich systemów artyleryjskich w historii konfliktu. 28 marca ukraińskie wojska miały wyeliminować aż 122 działa.
Jak poinformował Forbes, 28 marca Ukraina poinformowała o zniszczeniu 122 rosyjskich systemów artyleryjskich – największej liczby w ciągu jednego dnia od początku wojny.
Według szacunków, w marcu ukraińska armia unieszkodliwiła 1,644 rosyjskie działa, co stanowi trzykrotny wzrost w porównaniu do sytuacji sprzed 18 miesięcy. Dla porównania, Stany Zjednoczone dysponują około 3,000 jednostek artylerii, a Wielka Brytania jedynie 200.
Choć danych tych nie da się zweryfikować w pełni, zdjęcia satelitarne wskazują, że Rosja opróżnia magazyny z sowieckiego sprzętu w celu uzupełnienia strat. Dodatkowo pojawia się coraz więcej nagrań dokumentujących niszczenie rosyjskiej artylerii, a fakt importowania przez Rosję północnokoreańskich dział o nietypowym kalibrze 170 mm sugeruje, że rosyjskie zasoby są na wyczerpaniu.
Zmniejszona rola artylerii na froncie może wynikać z kilku czynników. Rosjanie w coraz większym stopniu polegają na bombach szybujących jako głównym środku wsparcia taktycznego. Możliwymi przyczynami spadku skuteczności artylerii są również utrata dronów rozpoznawczych, ograniczona dostępność amunicji oraz rosnące straty sprzętu w wyniku ukraińskich działań.
Do niedawna standardową metodą namierzania artylerii był radar kontrbateryjny – duży, montowany na pojeździe system, który śledzi trajektorie pocisków i w kilka sekund określa pozycję wrogich dział. W obecnym konflikcie ukraińskie siły wykorzystują jednak nowe technologie, które pozwalają jeszcze skuteczniej eliminować rosyjską artylerię, co może mieć kluczowe znaczenie dla przebiegu działań wojennych.
Czytaj: Rubio przyznaje: Wojna na Ukrainie toczyła się jako proxy war USA z Rosją [+VIDEO]
Dziennik New York Times ujawnił w sobotę kulisy amerykańskiej pomocy wywiadowczej i udziału USA w wojnie na Ukrainie. Jak czytamy, tajne centrum współpracy znajdowało się w bazie armii USA w Wiesbaden w Niemczech.
“Każdego ranka amerykańscy i ukraińscy oficerowie wojskowi ustalali priorytety celów” – podkreśla dziennik. Grupa zadaniowa “Task Force Dragon” miała przekazywać Ukraińcom dokładne współrzędne celów.
“W pierwszym roku wojny Ukraińcy byli niezwykle mocno zależni od amerykańskich informacji wywiadowczych, a Grupa Zadaniowa Dragon sprawdzała i nadzorowała praktycznie każdy atak za pomocą wyrzutni HIMARS” – pisze New York Times.
Amerykańska pomoc miała zrekompensować Ukrainie dużą przewagę militarną Rosji.
Kresy.pl/Forbes






























