Przedłużenie stacjonowania rosyjskiej Floty Czarnomorskiej na Krymie to decyzja niedobra dla Ukrainy, Polski i Europy. Tak uważa były minister spraw zagranicznych Dariusz Rosati. Według niego decyzja ta podtrzymuje stary układ geopolityczny.
Zdaniem Rosatiego, nie przekreśla ona całkowicie perspektyw wejścia Ukrainy do instytucji europejskich, ale poważnie je utrudnia. Zwiększa też zależność gospodarczą Kijowa od Moskwy.
Rosati powiedział, że prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz, zawierając porozumienie z Rosją, pokazał, że nie zależy mu na łagodzeniu podziałów na Ukrainie, gdzie istnieje opcja prozachodnia i prorosyjska. Były szef polskiej dyplomacji wyraził opinię, że konflikt polityczny na Ukrainie zaostrzy się przed wyborami parlamentarnymi. Może wtedy dojść do masowych protestów, jak w czasie “Pomarańczowej rezolucji”.
Dariusz Rosati uważa, że Polska powinna przekonywać Ukrainę, iż w jej interesie leży jak najlepsza współpraca z Europą i Zachodem. Nie powinna się jednak angażować po którejkolwiek ze stron konfliktu ani popierać konkretnych polityków.
Zdaniem Rosatiego jest mało prawdopodobne, aby konflikt polityczny zaszkodził przygotowaniom Ukrainy do Euro 2012. Nie można jednak wykluczyć, że kraj ten straci prawo do organizacji mistrzostw. Byłoby to niekorzystne także dla Polski – powiedział Dariusz Rosati.
IAR/Kresy.pl



























